Proponuje się m.in. międzynarodową ekspertyzę bułgarskiej prokuratury w celu oceny jej efektywności i politycznych wpływów na jej decyzje. Wśród proponowanych rozwiązań są także wprowadzenie mechanizmu kontroli nad prokuratorem naczelnym i szefami Naczelnego Sądu Administracyjnego oraz Naczelnego Sądu Kasacyjnego oraz bezpośredni wybór członków Naczelnej Rady Sądowniczej przez zawodowe środowisko. Według Iwanowa propozycje powinny przyczynić się do podniesienia efektywności bułgarskiego wymiaru sprawiedliwości.

Bułgarski system sądowniczy był ostro krytykowany przez Brukselę zarówno przed, jak i po akcesji kraju do EU w 2007 r. Bułgaria obok Rumunii jest przedmiotem monitoringu w dziedzinie praworządności i spraw wewnętrznych. W przypadku Bułgarii oceny są negatywne, czego następstwem jest m.in. blokowanie jej przyjęcia do strefy Schengen.

Na konferencji prasowej we wtorek, przedstawiając plan reform, Iwanow podkreślił, że nie ma czasu na dalszą zwłokę: w listopadzie przybywa misja KE, a w styczniu 2015 r. będzie opublikowany kolejny raport z wnioskami monitoringu. Na podstawie sygnałów od Brukseli Iwanow nie wyklucza, że Bułgaria zostanie oddzielona od odnotowującej lepsze wyniki Rumunii i pozostanie jedynym unijnym krajem, podlegającym dalszemu monitoringowi. Pozostanie również nadal poza Schengen, do którego dąży od ośmiu lat.

Plan reform ma na celu udowodnienie UE, że bułgarski wymiar sprawiedliwości ma wolę rozpoczęcia realnych reform - podkreślił Iwanow. Jak wskazał, odpowiedzieć trzeba przede wszystkim - i właśnie do tego potrzebna jest międzynarodowa ocena działalności prokuratury - dlaczego prokuratura nie radzi sobie z walką z korupcją na wysokich szczeblach władzy i czy przyczyną tego jest nacisk polityczny.

Plan zakłada m.in., że środowiska adwokatów, prokuratorów i sędziów będą bezpośrednio wybierać swoich przedstawicieli do Naczelnej Rady Sądowniczej – naczelnego organu administracyjnego władzy sądowniczej, składającego się z 25 osób. Proponuje się również zmniejszenie tzw. kwoty politycznej, czyli członków rady wybieranych przez parlament; obecnie jest ich 11. Zredukowałoby to wpływy polityczne na wymiar sprawiedliwości.

Plan Iwanowa przewiduje także wprowadzenie mechanizmu pociągnięcia do odpowiedzialności dyscyplinarnej prokuratora naczelnego oraz szefów Naczelnego Sądu Kasacyjnego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, którzy w świetle obecnie istniejących regulacji są praktycznie nietykalni.

Propozycja wprowadzenia elektronicznego rejestru konfliktu interesów ma na celu zmniejszenie silnego obecnie korupcyjnego nacisku na wymiar sprawiedliwości.

Do dokumentu jest załączona analiza obecnej sytuacji w systemie sądowniczym, w której stwierdza się m.in., że większa część przedstawicieli środowiska chciałaby zachować status quo oraz że brakuje politycznej woli do głębokich reform. „W systemie sądowniczym istnieją korupcja, ekonomiczny i polityczny nacisk oraz powiązania rodzinne” - twierdzą autorzy dokumentu.

Plan Iwanowa przewidziany jest na siedem lat. Jest to projekt, o którego losie będzie rozstrzygał następny rząd. Plan opiera się na wyborczej platformie centroprawicowego Reformatorskiego Bloku i nie ma poparcia ani w centroprawicowej partii GERB, która wygrała niedawne wybory, ani w zawodowym środowisku prokuratorów i sędziów; szanse na jego realizację są zatem raczej znikome - ocenia gazeta elektroniczna "Mediapool".

Przyszły premier Bojko Borysow podkreślił, że on osobiście jest przeciw. Według niego tak głębokie reformy wymagają konsensusu środowisk zawodowych, „a jego wyraźnie nie ma”.

Niektóre elementy planu wymagają zmian w konstytucji, a w wybranym 5 października parlamencie bułgarskim, do którego weszło osiem partii, trudno będzie osiągnąć niezbędną do tego większość dwóch trzecich głosów.

Branżowe pismo „Prawen swiat” dodaje, że prokurator naczelny nie pozostanie bierny wobec prób ustalenia kontroli nad prokuraturą.

Z Sofii Ewgenia Manołowa (PAP)