Pozwanym jest polsko-francuskie konsorcjum spółek Eiffage Budownictwo Mitex i Eiffage Construction, które chce oddalenia powództwa i w tzw. pozwie wzajemnym domaga się od miasta 15,7 mln zł kar umownych z odsetkami. Uważa bowiem, że odstąpienie przez miasto od umowy - z powodu opóźnienia - było bezskuteczne.

Chce również 1,1 mln zł z odsetkami za zabezpieczenie prac już wykonanych, a także 16,4 mln zł z odsetkami, jako różnicę między wartością prac wykonanych a tym, co zapłacił mu inwestor.

W czerwcu strony spotkały się na sali sądowej po dwuletniej przerwie. Swoją opinię mieli wówczas przedstawić biegli z Gdańska, którzy długo przygotowali specjalistyczną opinię dotyczącą konstrukcji budowanego w Białymstoku stadionu.

Nie zdążyli, bo pełnomocnik Eiffage złożył wniosek o wyłączenie sędzi. Powołał się wówczas na "okoliczności, które wywołują uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sędziego w tej sprawie".

Najważniejszym z kilku wymienionych wtedy argumentów za takim wnioskiem było to, że kilka miesięcy wcześniej, gdy sąd otrzymał opinię biegłych, sędzia orzekająca w tej sprawie nie zareagowała na wnioski z tej opinii.

Zdaniem pełnomocnika, miała bowiem "prawo i obowiązek" zawiadomić właściwe władze budowlane o tych wnioskach. A Eiffage interpretuje je tak, że są wątpliwości co do bezpieczeństwa konstrukcji obiektu, budowanego według pierwotnego projektu, ale już przez nowego wykonawcę.

Pełnomocnik Eiffage brak zawiadomienia ze strony sądu uznał za "ochronę interesów jednej ze stron tego procesu" - właściciela stadionu, miasta Białystok.

Białostocki sąd okręgowy, a potem także apelacyjny uznały jednak, że podstaw do wyłączenia sędzi orzekającej w tej sprawie, nie ma. W ich ocenie, to że nie poinformowała właściwych władz budowlanych o wnioskach z opinii biegłych nie może być odczytywane jako ochrona interesów jednej ze stron procesu i - wobec tego - oceniane jako "zachowanie wywołujące wątpliwość co do braku bezstronności".

Termin wznowienia procesu przed Sądem Okręgowym w Białymstoku nie jest jeszcze ustalony.

Tymczasem nowy wykonawca, wyłoniony w drugim przetargu, w tym tygodniu zakończył budowę i przedstawił cały obiekt do odbioru technicznego. Ten potrwa ok. dwóch miesięcy.

W sierpniu ubiegłego roku oddano do użytku połowę stadionu. Gdy kilka miesięcy temu Eiffage sam zawiadomił nadzór budowlany o wnioskach z opinii biegłych, przeprowadzone zostały kontrole i audyty, które nie potwierdziły, że bezpieczeństwo konstrukcji stalowej jest zagrożone. (PAP)