W spotkaniu z liderem SLD Grzegorzem Napieralskim i wicemarszałkiem Sejmu Jerzym Wenderlichem udział wzięli m.in. prezes ZASP Olgierd Łukaszewicz, prezes Stowarzyszenia Filmowców Polskich Jacek Bromski, przewodniczący Związku Zawodowego Aktorów Polskich Janusz R. Nowicki, dyrektor naczelna Teatru Ateneum Sławomira Łozińska, aktor Ignacy Gogolewski.
"To spotkanie ma pomóc zbudować lepsze myślenie o kulturze i lepszą rzeczywistość - tę legislacyjną, ale także tę mentalną - mówił Wenderlich. - Spiszemy dobre myśli i wierzę, że za nimi przyjdą dobre czyny".
Rozmowę z artystami i przedstawicielami stowarzyszeń twórczych zdominował temat znowelizowanej w piątek przez Sejm ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, przygotowanej przez ministerstwo kultury i dziedzictwa narodowego.
Sejm uchwalił ustawę, ale bez kontrowersyjnego przepisu wprowadzającego umowę sezonową, czyli umowę o pracę na czas określony od jednego do pięciu sezonów jako podstawową formę zatrudnienia pracowników artystycznych. Zapis, który odrzucono, wskazywał też, że artyści legitymujący się 15-letnim stażem pracy na podstawie sezonowych umów artystycznych mieliby po tym okresie prawo do zawarcia umowy na czas nieokreślony. Obecnie aktorzy teatrów lub muzycy orkiestr - jak przewiduje kodeks pracy - mogą być po okresie próbnym zatrudnieni na czas nieokreślony. Część artystów podkreśla, że stała umowa o pracę uwiarygodnia ich pozycję, gdy starają się np. o kredyty. Zrezygnowano też z zapisu zobowiązującego pracownika artystycznego do uzyskiwania zgody od pracodawcy na podjęcie dodatkowego zatrudnienia. Miało to dotyczyć np. aktora zatrudnionego na etacie w teatrze, a jednocześnie zamierzającego występować w filmie, reklamie lub serialu telewizyjnym, albo np. muzyka zatrudnionego w filharmonii na etacie i podejmującego dodatkową pracę.
Decyzja Sejmu nie uspokoiła artystów, którzy obawiają się, że podczas prac w Senacie przyjęte w Sejmie poprawki znoszące te przepisy, zostaną odrzucone, a ustawa wróci do swego pierwotnego kształtu.
"Miejmy nadzieję, że dialog w Senacie i kancelaria prezydenta pomogą nam w zracjonalizowaniu sytuacji i zatrzymaniu tej ustawy, która jest naszym zdaniem po prostu zła" - mówił we wtorek Olgierd Łukaszewicz.
Doradca programowy ZASP-u i pracownik naukowy Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW Maciej Pacuła zwrócił uwagę, że Związek otrzymał opinie kilku międzynarodowych organizacji, m.in. Międzynarodowej Federacji Aktorów (EuroFIA). "Gdyby przeszły przepisy o zakazie zatrudniania artystów na czas nieokreślony, które są - naszym zdaniem - sprzeczne z dyrektywą europejską, to te organizacje wystąpią do Komisji Europejskiej o zbadanie zgodności tego z prawem. Pozostaje nam także ścieżka Trybunału Konstytucyjnego" - powiedział PAP Pacuła.
Jak podkreślił, "istotą europejskiego stosunku pracy jest jego trwałość". Pacuła zwrócił uwagę na badania unijnego urzędu statystycznego Eurostat, zgodnie z którymi Polska jest na jednym z ostatnich miejsc wśród krajów, które tę trwałość stosunku pracy gwarantują. "To szkodzi zarówno pracodawcom, jak i pracownikom" - uznał Pacuła.
"Jeżeli Senat przywróci te przepisy, które były w projekcie ustawy, które są ewidentnie niezgodne z prawem i które od początku oprotestowaliśmy, to będziemy u prezydenta wnioskowali o veto i o ewentualną procedurę sprawdzenia konstytucyjności tych rozwiązań" - zapowiedział.
W opinii Jacka Bromskiego nowela ustawy o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej to kolejny projekt, który wyszedł z resortu kultury, i choć został poddany konsultacjom społecznym, ostatecznie z nich nie skorzystano. "To samo stało się z nowelą ustawy o prawie autorskim" - mówił. Jak dodał, oba projekty trafiły pod obrady Sejmu po konsultacjach, w niezmienionym kształcie. (PAP)