"Prokuratura dysponuje wieloma możliwościami procesowymi i śledczymi, które umożliwiają weryfikację dowodów. To jest właśnie zadanie prokuratury, a nie sądu, który często wyręcza prokuraturę w zbieraniu dowodów" – powiedział mecenas Małecki.

 

W jego ocenie często bywa tak, że dowody zebrane w śledztwie są słabe, ale prokuratorzy z obawy przed odium, jakie może na nich spaść po umorzeniu śledztwa, kierują akt oskarżenia do sądu, bo za to - jak podkreślił Małecki - zostaną pochwaleni, a za umorzenie śledztwa - niekoniecznie. "Brakuje odważnych decyzji prokuratury, może sprawa zabójstwa generała Papały wstrząśnie organami ścigania" - powiedział.

 

Według adwokata przykładem procesu podobnego pod tym względem do sprawy Papały jest proces policjantów oskarżonych o nieprawidłowości w akcji w podwarszawskiej Magdalence. "Zapadły już dwa razy wyroki uniewinniające i teraz sąd wyręcza prokuraturę zamawiając nowe ekspertyzy biegłych, proces trwa i świetni policjanci ciągle nie mogą powrócić do służby" - powiedział.

 

W środę Sąd Okręgowy w Warszawie uniewinnił Ryszarda Boguckiego i Andrzeja Z. - "Słowika", oskarżonych ws. zabójstwa Marka Papały. Sąd krytykował prokuraturę za to, że - mimo deklarowanej jednolitości tej instytucji - prokuratorzy z różnych jednostek nie byli w stanie współpracować np. co do wymiany informacji na temat sprawy zabójstwa b. szefa policji po tym jak śledztwo przeniesiono z Warszawy do Łodzi. "To zdumiewające" - mówił w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Paweł Dobosz.

 

Według mec. Małeckiego współpraca prokuratur to tylko kwestia dobrej woli. "Znam wiele przykładów spraw, w których różne prokuratury współpracują ze sobą bez żadnych problemów".