Lider Sojuszu zapowiedział na czwartkowej konferencji prasowej przed jedną ze szkół podstawowych na warszawskim Służewcu, że jeśli jego formacja będzie współrządzić po październikowych wyborach parlamentarnych, to w MEN powstanie specjalny zespół zajmujący się wprowadzaniem komputerów do szkół.

Według Napieralskiego, program miałby się składać z kilku etapów. Po pierwsze - mówił szef SLD - w każdej szkole należałoby wyznaczyć liderów, czyli osoby, które swobodnie poruszają się w nowych technologiach, które mogłyby swoją wiedzę przekazywać innym. Kolejny etap polegałby na technicznym przystosowaniu szkół, a dopiero na końcu każdy uczeń zostałby wyposażony w laptopa.

Szef Sojuszu pytany przez dziennikarzy o koszty realizacji takiego programu ocenił, że byłoby to około 1 miliarda złotych.

Końcówkę konferencji Napieralskiego zakłóciła młodzieżówka PO - Stowarzyszenie Młodzi Demokraci. Wręczyli oni liderowi Sojuszu podręcznik z podstaw ekonomii.

Zdaniem Młodych Demokratów, wyliczenia polityka SLD dotyczące kosztów wdrożenia programu są zaniżone. Według nich, to około 9 miliardów złotych. (PAP)

ajg/ gma/