Informację o liście minister Pitreniene zamieszczono w piątek na stronie internetowej litewskiego resortu oświaty.

W liście, który jest odpowiedzią na pismo minister Joanny Kluzik-Rostkowskiej z początku września, gdy polskie szkoły na Litwie protestowały w obronie edukacji w języku ojczystym, czytamy, że Litwa nie tylko nie pogarsza warunków nauki języka ojczystego, lecz nawet „stwarza dodatkowe możliwości”.

Minister Pitreniene poinformowała, że od przyszłego roku szkolnego „na Litwie dla przedstawicieli mniejszości narodowych, którzy uczą się w szkołach litewskich, przewidziano możliwość nauki swego języka ojczystego”. Planuje się przeznaczyć na to dwie lekcje tygodniowo.

Litewska minister oświaty i nauki wyjaśniła też przyczyny reorganizacji sieci szkół również z polskim językiem nauczania.

„W ciągu ostatnich 15 lat na Litwie o prawie 40 proc. zmniejszyła się liczba dzieci. (...) Naturalnie ta tendencja demograficzna miała również wpływ na sieć szkół” - czytamy w piśmie, w którym zaznaczono, że „taka tendencja demograficzna jest notowana też w Polsce”.

„W gminie puńskiej została zamknięta ponad połowa szkół z litewskim językiem nauczania i obecnie działają tam tylko cztery szkoły z 14 działających w 1999 roku” - pisze litewska minister.

Przypomina również, że ujednolicenie egzaminu maturalnego z języka litewskiego w szkołach litewskich i szkołach mniejszości narodowych, w tym polskich, „zostało przewidziane już w 2002 roku we wspólnym polsko-litewskim komunikacie”.

Litewska minister wyraziła nadzieję na dalszą współpracę w kwestii oświaty mniejszości narodowych.

1 września br. ponad 500 uczniów polskich szkół na Litwie nie poszło do szkół, lecz wzięło udział w mszy świętej odprawionej w Wilnie przed obrazem Matki Boskiej Ostrobramskiej. Początkowo zapowiadano bezterminowy strajk, który jednak przekształcono w pogotowie strajkowe.

Protestujący – uczniowie i ich rodzice - żądają m.in. odwołania ustawy o oświacie z 2011 r., która w ocenie litewskich Polaków dyskryminuje szkolnictwo polskie w tym kraju. Sprzeciwiają się ujednoliceniu egzaminu z języka litewskiego w szkołach litewskich i szkołach mniejszości narodowych. Chcą przywrócenia obowiązkowego egzaminu z języka ojczystego (polskiego) na listę egzaminów maturalnych oraz zwiększenia finansowania szkół mniejszości narodowych.

Polska minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska wystosowała pismo do litewskiej minister oświaty i nauki Audrone Pitreniene z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie postulatów protestujących. Na prośbę strony polskiej w Wilnie odbyło się spotkanie wiceministrów edukacji: Polski - Ewy Dudek i Litwy - Genoveity Krasauskiene.

Jak poinformowało MEN, Dudek zaproponowała wznowienie prac grupy roboczej złożonej z przedstawicieli mniejszości narodowych, która powstała przy litewskim Ministerstwie Oświaty i Nauki w 2011 r. Grupa ta miała monitorować sytuację szkół mniejszości narodowych. Według polskiego resortu edukacji na spotkaniu ustalono wznowienie prac polsko-litewskiego zespołu ekspertów edukacyjnych ds. oświaty mniejszości narodowych. Zgodnie z deklaracją litewskiej wiceminister prace obu grup mają rozpocząć się jeszcze w tym roku.

Z Wilna Aleksandra Akińczo (PAP)