W czerwcu 2016 r. weszła w życie ustawa przewidująca likwidację szkół pomaturalnych, w tym również kaliskiego PPSKAK. Dyrekcja szkoły złożyła do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego propozycję przekształcenia placówki. Wsparcia pedagogom udzieliła poseł PiS Joanna Lichocka, która wystąpiła do resortu z wnioskiem o przeprowadzenie analizy zasadności kontynuacji kształcenia animatorów kultury w Kaliszu.
"Istnienie Pomaturalnego Państwowego Studium Kształcenia Animatorów Kultury w Kaliszu, w świetle zmienionych przepisów prawa, stało pod znakiem zapytania. Groźba zamknięcia szkoły artystycznej budziła niepokój wielu środowisk w mieście. Otrzymywałam wiele sygnałów, świadczących o tym, jak ważna jest ta szkoła na edukacyjnej mapie Kalisza. Było jasne, że trzeba zrobić wszystko, by istniała nadal" – powiedziała PAP posłanka, działająca w okręgu kalisko-leszczyńskim.
Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego wydał 18 lipca 2017 r. zarządzenie, powołujące z dniem 1 września Policealne Studium Animatorów Kultury w Kaliszu w miejsce działającej od 39 lat szkoły artystycznej pod nazwą Pomaturalne Państwowe Studium Kształcenia Animatorów Kultury.
"Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że nasz dorobek został doceniony i cieszymy się, że minister dał nam szansę i nadal będzie nas miał pod swoimi skrzydłami" - powiedziała PAP dyrektor szkoły Bogna Boch-Czwordon.
Państwowe Pomaturalne Studium Kształcenia Animatorów Kultury w Kaliszu było jedną z trzech pomaturalnych szkół artystycznych w Polsce.
W wydanej decyzji MKiDN poinformowało radę pedagogiczną szkoły, że placówka będzie działać na zasadach "eksperymentu pedagogicznego kształcenia w trzech zawodach, nieprzewidzianych w klasyfikacji zawodów szkolnictwa zawodowego: animator działań teatralnych, filmowych i tańca".

Jak wyjaśniła dyrektorka szkoły, w strukturze szkół zawodowych nie ma klasyfikacji zawodowej pod nazwą animator. "Dlatego mowa jest o eksperymencie, bo wprowadza się nowe zawody" - powiedziała.
Lichocka dodała, że w nowej reformie edukacji nie ma możliwości prowadzenia szkół pomaturalnych, które nie dają licencjatu, dlatego w ministerstwie ustalono, że będzie to szkoła zawodowa, dająca wykształcenie średnie zawodowe. "Na razie nie wiemy, jakie jest zapotrzebowanie na animatorów z wykształceniem średnim, stąd mowa o eksperymencie. Dzięki tej decyzji kaliska placówka kulturalna nadal będzie ważnym punktem na mapie szkół artystycznych Polski, ale życie zweryfikuje, czy absolwenci szkoły znajdą zatrudnienie i czy będzie na nich zapotrzebowanie na rynku pracy" – wyjaśniła.
O przyjęcie do szkoły będzie mogła ubiegać się osoba bez matury. "Będziemy wydawać dyplom animatora" – Boch-Czwordon.
Opiekę naukową nad dwiema tego typu placówkami w Polsce - w Kaliszu i we Wrocławiu - będzie pełnić Uniwersytet Wrocławski.(PAP)