Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" sprzeciwia się zamrożeniu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników sfery budżetowej na kolejny - 2015 r. Dlatego we wtorek zorganizowała pikietę w tej sprawie przed kancelarią premiera.
rzeczniczka prasowa MEN Joanna Dębek podkreśliła, że nauczyciele spóźnili się z protestem, bo projekt przyszłorocznego budżetu jest przesądzony.
"Gdybym miała pieniądze, chętnie bym ze związkowcami na ten temat rozmawiała. Przyszły rok budżetowy będzie trudny. Proszę też pamiętać, że nie jesteśmy w sytuacji, gdy wszystkie grupy budżetowe otrzymają podwyżki, tylko o nauczycielach zapomniano" - powiedziała TVN24 minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska.
Związkowcy protestowali także przeciwko łamaniu prawa oświatowego i prawa pracy przez samorządy, jako organy odpowiedzialne za prowadzenie szkół oraz przeciw przekazywaniu przez nie prowadzenia szkół innym podmiotom. Według nich skutkuje to obniżaniem jakości i warunków pracy nauczycieli w tych szkołach.

W 2015 r. nie wzrośnie odpis na ZFŚS dla nauczycieli>>

Postulaty swoje związkowcy zawarli w petycji adresowanej do premier Ewy Kopacz, którą złożyli w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jak poinformował Proksa przyjął ich tam wiceminister edukacji Tadeusz Sławecki.
"Polska jawi się krajem, w którym edukacja jest wydatkiem, a nie inwestycją w przyszłość. Od paru lat zmniejsza się poziom finansowania edukacji z budżetu państwa (...). Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ +Solidarność+, dbając o właściwy poziom kształcenia młodych pokoleń i status społeczny nauczycieli w Polsce, stanowczo domaga się finansowania oświaty w taki sposób, aby zabezpieczyć efektywną realizację zadań w zakresie edukacji, opieki i wychowania oraz odpowiedni poziom wynagrodzenia nauczycieli i pracowników oświaty, zapewniający im godne życie" - napisano w petycji.
Na zakończenie pikiety związkowcy skandowali: "przysięgamy: powrócimy, przysięgamy: zwyciężymy". Jak powiedział  Proksa, oświatowa "S" do kwestii zawartych w dokumencie złożonym w kancelarii premiera wróci po nowym roku. "Nie odpuścimy" - zadeklarował przewodniczący sekcji oświaty i wychowania. (PAP)

Nauczyciele protestują przeciwko zamrożeniu wynagrodzeń>>