Chodzi o sprawę odkrytego w styczniu br. w Brzegu nielegalnego składowiska niebezpiecznych odpadów, w których są związki chemiczne łatwopalne i wybuchowe, zagrażające skażeniem wód, gleby i powietrza. W liście do zastępcy Prokuratora Generalnego i prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego rzecznik praw obywatelskich zwrócił się o osobiste zapoznanie się ze sprawą i podjęcie stosownych działań, zgodnie z kompetencjami PK.

Według Bodnara, burmistrz Brzegu podjął postępowanie, zmierzające do zobowiązania posiadacza odpadów do ich usunięcia. Decyzja, która zostanie w rezultacie wydana, może podlegać egzekucji w drodze wykonania zastępczego, jednak – także z uwagi na wysokie koszty usunięcia odpadów, które tymczasowo obciążą samorząd Brzegu – nie gwarantuje szybkiego usunięcia substancji zagrażających życiu i zdrowiu mieszkańców - podkreśla Bodnar.

Według niego, narzędziem pozwalającym na szybką likwidację zagrożenia dysponuje prokuratura w prowadzonym śledztwie Prokuratury Rejonowej w Brzegu. RPO przekonuje, że prokuratura może wnioskować do sądu o zniszczenie większości niebezpiecznych substancji i pozostawienie jedynie ich próbek, niezbędnych do badań w śledztwie. Podkreślił, że zgodnie z prawem, takie substancje można zniszczyć jeszcze przed wydaniem odpowiedniego postanowienia.

Prawo ochrony środowiska. Komentarz
Krzysztof Gruszecki
  • rzetelna i aktualna wiedza
  • darmowa wysyłka od 50 zł



"Z przekazanych mi informacji wynika, że burmistrz Brzegu sugerował już prokuraturze zastosowanie wskazanych środków, jednakże do dnia dzisiejszego nie otrzymał ostatecznego stanowiska w tej sprawie. Tymczasem, zwłaszcza w związku ze zmianą warunków pogodowych, omawiana kwestia nabiera coraz bardziej naglącego charakteru z uwagi na coraz bardziej realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców" – podkreśla RPO.

Bodnar poprosił także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego o ustalenie, czy sprawa jest jej znana, a jeżeli tak, to czy były w związku z tą sytuacją podejmowane odpowiednie działania.

W początkach lutego podano, że Prokuratura Rejonowa w Brzegu postawiła Danielowi G. zarzut nielegalnego składowania odpadów w Brzegu i Pogorzeli, za co grozi do pięciu lat więzienia. Sprawa dotyczy dwóch nielegalnych składowisk na terenie byłych magazynów zbożowych w Brzegu i byłej fabryce zniczy w Pogorzeli. To 300 ton odpadów chemicznych: farb, lakierów, rozpuszczalników i innych substancji. Gdy o sprawie zrobiło się głośno, mężczyzna ukrył się przed policją.

Sprawą utylizacji chemikaliów zajmują się połączone sztaby kryzysowe gmin, na których terenie nadal są składowane. Pomoc przy rozwiązaniu problemu zadeklarowali starostwo w Brzegu oraz wojewoda opolski.

Łukasz Starzewski (PAP)