Jest on ostatnim z 30 uczestników akcji protestacyjnej na Morzu Barentsa, obwinianych pierwotnie o "piractwo", a później o "chuligaństwo", który wyjdzie na wolność. Za każdego swojego działacza Greenpeace'u wpłacił kaucję 2 mln rubli (ok. 61,5 tys. dolarów).