Dokument opracowany na zlecenie Grupy Azoty przez firmę Ramboll Polska został już przekazany prezydentowi miasta Romanowi Ciepieli.

„Projekt ten wykorzystuje naturalną synergię pomiędzy przemysłem i infrastrukturą energetyczną oraz gospodarką odpadami w Tarnowie a także pozwoli na rozwiązanie szeregu problemów gminy Tarnów i stworzy bodziec do rozwoju regionu” – ocenił w środę wiceprezes Grupy Azoty S.A. Witold Szczypiński.

Według dokumentu zlokalizowanie tzw. ekospalarni na terenie tarnowskich Azotów i podłączenie jej do istniejących systemów ciepłowniczych należących do spółki i miejskiej elektrociepłowni przyniesie duże korzyści dla Tarnowa i okolicznych gmin uczestniczących w przedsięwzięciu.

Jak wyjaśnił PAP rzecznik spółki Grzegorz Kulik, dokument ma charakter wstępny i nie przesądza, czy Azoty chciałyby się zaangażować finansowo w przedsięwzięcie. Według niego jedną z form udziału w nim mogłoby być wniesienie aportem gruntów, na których miałaby stanąć spalarnia.

Budowa zakładu termicznego przekształcania odpadów komunalnych należy do najważniejszych i najdroższych inwestycji przygotowywanych przez Tarnów do współfinansowania ze środków unijnych w ramach nowej perspektywy budżetowej 2014-2020.

Przedsięwzięcie ma pozwolić na osiągnięcie polskich i europejskich standardów oraz norm ochrony środowiska dotyczących gospodarki odpadami komunalnymi. Spalarnia znacząco poprawi stan środowiska oraz pozwoli w sposób kompleksowy rozwiązać problem składowania odpadów w regionie tarnowskim.

W Małopolsce kończy się już budowa takiego zakładu w stolicy regionu, Krakowie. Nowoczesny zakład o wartości blisko 797 mln zł (371,7 mln zł unijnego dofinansowania z Funduszu Spójności) powinien zacząć działać pod koniec 2015 r. Wtedy Kraków sprosta wymogom unijnym, które nakazują znacząco ograniczać składowanie odpadów biodegradowalnych oraz odzyskiwać zawartą w nich energię.

Obiekt będzie spalał tylko tzw. resztkowe odpady komunalne, z których wcześniej oddzielono wszystkie użyteczne surowce wtórne. Jego wydajność wyniesie 220 tys. ton rocznie. Przy okazji spalania odpadów wytwarzana będzie energia elektryczna i ciepło dla miejskiej sieci ciepłowniczej. (PAP)