W ubiegłym roku przybyło ponad 4,6 tys. placówek prowadzonych we franczyzie i 49 systemów franczyzowych. A do nasycenia, jak przekonują przedstawiciele firmy doradczej Profit System, wciąż jeszcze daleko.

"W tym roku liczba marek franczyzowych powinna wzrosnąć do 1000. Bez trudu zmieści się jeszcze o 20-30 proc. więcej takich konceptów. Znacznie większe pole do popisu mają franczyzobiorcy. Dzisiaj prowadzą ponad 58 tys. lokali, a podwojenie tej liczby na przestrzeni najbliższych lat nie stanowi problemu" - mówi Arkadiusz Słodkowski, prezes Profit System.
"Dzisiaj, żeby prowadzić lokal, po prostu trzeba być w sieci. Tego wymagają konsumenci, bo mają większe zaufanie do znanych marek, co przekłada się na ruch w takim punkcie. Oznacza to również niższe koszty - otwarcie lokalu pod czyimś szyldem jest dużo tańsze" - twierdzi Wojciech Goduński, właściciel sieci Biesiadowo i Crazy Piramid Pizza.