"Firmy transportowe jako wierzyciele mają do odzyskania 160 mln zł głównie od branży handlowej, a także budowlanej i transportowej, bo często wspierają się one wzajemnie świadcząc sobie usługi. Wejście w życie pakietu wierzycielskiego przyspieszy możliwość odzyskiwania należności" - powiedział Łącki.

Pakiet ma poprawić płynność finansową przedsiębiorstw poprzez m.in. przeciwdziałanie zatorom płatniczym. Zwiększy też możliwość prawidłowej oceny wiarygodności płatniczej kontrahenta oraz poprawi skuteczność dochodzenia roszczeń na drodze sądowej.

Większość nowych regulacji w ramach pakietu wierzycielskiego, który jest elementem tzw. 100 zmian dla firm autorstwa Ministerstwa Rozwoju, ma zacząć obowiązywać od 1 czerwca 2017 r. Wejście w życie przepisów dotyczących Rejestru Należności Publicznoprawnych (RNP) jest planowane na 1 stycznia 2018 r., zaś zmian dotyczących działalności Biur Informacji Gospodarczych (BIG) po 6 miesiącach od dnia publikacji w "Dzienniku Ustaw", czyli 12 listopada 2017 r. - wskazał rozmówca PAP.

"Dzięki zmianie dotyczącej Biur Informacji Gospodarczej wierzyciel będzie mógł wpisać dłużnika do BIG, w tym do Krajowego Rejestru Długów już po 30 dniach od upłynięcia terminu zapłaty, a nie jak było do tej pory po 60 dniach. To znacznie przyspieszy i zwiększy jednocześnie szanse na odzyskanie należności" - podkreślił Łącki. Dodał, że "rynek zostanie też wcześniej ostrzeżony przed nierzetelnym płatnikiem".

Kolejna zmiana, którą wprowadza pakiet wierzycielski to podniesienie minimalnej kwoty, która może być dochodzona przed sądem w tzw. postępowaniu uproszczonym. Pakiet wprowadza podniesienie jej z 10 do 20 tys. zł. "To znacznie przyspieszy odzyskiwanie należności, ponieważ te wyższe kwoty musiały być kierowane do postępowania zwykłego. A tego typu postępowanie przy obecnym obciążeniu sądów (...) trwa bardzo długo. Nierzadko sprawy takie kończą się po dwóch latach lub trwają dłużej" - wskazał Łącki.

Kolejna zmiana, która - zdaniem prezesa KRD - dobrze wpłynie na gospodarkę dotyczy branży budowlanej, która od lat boryka się z dużymi zatorami płatniczymi. "Główny inwestor będzie (...) odpowiadał za wynagrodzenie podwykonawcy, który był najbardziej poszkodowany w całym łańcuchu wykonywania robót na budowie, gdyż główny wykonawca nie płacił podwykonawcom na czas. Teraz zostaje to zmienione" - powiedział rozmówca PAP.

Jak podkreślił Łącki, zmiana ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych pozwala BIG-om przekazywać informacje o zobowiązaniach publicznoprawnych. "Zobowiązania publicznoprawne, czyli wszystkie zobowiązania wobec Skarbu Państwa, daniny, zobowiązania wobec gmin będą gromadzone w tzw. Rejestrze Należności Publicznoprawnych. Będziemy mogli korzystać z danych zawartych w RNP jednak ten rejestr zostanie utworzony prawdopodobnie dopiero w 2018 r. Wtedy dopiero jako Biura Informacji Gospodarczej będziemy mogli wzbogacić nasze dane o te zobowiązania".

Łącki zaznaczył, że chodzi o zobowiązania wyższe niż 5 tys. zł wobec Skarbu Państwa. "Muszą one zostać wcześniej potwierdzone wyrokiem sądu, ewentualnie ostateczną decyzją urzędu" - wyjaśnił.

Dodał, że także w ramach zmiany ustawy o udostępnianiu informacji gospodarczych KRD będzie mógł dodatkowo przekazywać informacje z ogólnodostępnych rejestrów. "Na przykład CEIDG czy bazy KRS, ale także z bazy o tzw. nieskutecznych egzekucjach komorniczych, co ma duży wpływ na wiarygodność oceny płatnika, z którym będziemy zawierali kontrakt handlowy" - zaznaczył Łącki.

Według prezesa KRD niezasadną zmianą jest natomiast ograniczenie informacji o zobowiązaniach publicznoprawnych do kwoty powyżej 5 tys. zł, ponieważ niższe sumy mają bardzo duże znaczenie przy ocenie wiarygodności. "Uważam, że przedsiębiorcy powinni mieć do nich dostęp. Kolejnym minusem jest brak zniesienia minimalnej kwoty, za którą wierzyciel mógłby wpisać dłużnika do BIG, w tym do Krajowego Rejestru Długów, ponieważ o tym powinien decydować rachunek ekonomiczny, a nie ustalona z góry kwota, która w tej chwili wynosi 200 zł w stosunku do konsumenta i 500 zł - do przedsiębiorcy" - ocenił.

Jak podkreślił Łącki w ramach pakietu wierzycielskiego dłużnicy otrzymują też więcej uprawnień - np. będą mogli kwestionować wpis do BIG jeszcze zanim zostanie on dokonany. "A także sama procedura reklamacyjna znacznie się wydłuży. Wydaje mi się, że dłużnicy będą to wykorzystywali na swoją korzyść, kosztem wierzyciela. Wierzyciele będą musieli włożyć znacznie więcej pracy w to, żeby potwierdzić swoje zobowiązania. Jednocześnie przysporzy to pracy Biurom Informacji Gospodarczej" - ocenił Łącki. (PAP)