Zdaniem przedstawicieli stowarzyszeń zajmujących się rynkiem nieruchomości, istnienie Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej nie gwarantuje należytego zajęcia się budownictwem, gdyż najważniejsze są problemy związane z drogami i koleją. Dlatego żądają oni powołania oddzielnego Ministerstwa Budownictwa z kompetentną osobą na czele.

"Oczekujemy też, że minister odpowiedzialny za sprawy budownictwa zrealizuje wreszcie zapisy ustawy o gospodarce nieruchomościami i powoła Państwową Radę Nieruchomości, organ opiniodawczy" - powiedział prezydent Federacji Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości Zbigniew Kubiński podczas środowej konferencji prasowej zwołanej pod hasłem "Autostrady rozjechały rynek mieszkaniowy".

Dodał, że prawie 50–tysięczna rzesza profesjonalistów rynku nieruchomości, której jest reprezentantem, z niepokojem patrzy na spychanie spraw mieszkaniowych na dalszy plan.

Przedstawiciele branżowych federacji uważają, że rynek nieruchomości, jako główne koło zamachowe gospodarki nie doczekał się miejsca w planach rządu na najbliższe cztery lata, choć sytuacja mieszkaniowa wielu Polaków jest skomplikowana i mało korzystna, a wskaźniki dostępności i jakości mieszkań stawiają Polskę na jednej z ostatnich pozycji w Europie.

Wśród grzechów zaniechania ekipy rządzącej przedstawiciele branży wymieniają m.in. zaostrzenie warunków kredytowania hipotecznego, brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego, narastające zadłużenie gmin (brak środków finansowych na realizację zadań w zakresie mieszkalnictwa), narastający deficyt mieszkań, (w tym brak mieszkań komunalnych i socjalnych), brak odważnego spojrzenia na problemy zadłużenia hipotecznego młodych rodzin oraz duży udział starych i zdekapitalizowanych budynków w całej strukturze polskiego budownictwa.

Z tego powodu dziewięć stowarzyszeń, zrzeszających blisko 200 organizacji grupujących specjalistów rynku nieruchomości: pośredników w obrocie nieruchomościami, zarządców nieruchomości i rzeczoznawców majątkowych podpisało porozumienie o współpracy na rzecz rynku nieruchomości. Chodzi m.in. o ochronę swobody działalności gospodarczej i zawodowej oraz ochronę konsumentów.

Przedstawiciele federacji krytykowali proponowaną deregulację zawodów pośrednika i zarządcy nieruchomości. "Zarządzeniem nieruchomościami to zarządzanie wielkim majątkiem. Brak kompetencji może się tu bardzo źle skończyć" - powiedział PAP prezydent Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych Krzysztof Urbańczyk.

Dodał, że wbrew planom autorów deregulacji nie spowoduje ona zwiększenia liczby miejsc pracy, a przede wszystkim znacznie obniży jakość usług.

Porozumienie podpisały: Polska Federacja Rynku Nieruchomości, Federacja-Porozumienie Polskiego Rynku Nieruchomości, Polska Federacja Stowarzyszeń Zawodów Nieruchomościowych, Polska Izba Rzeczoznawstwa Majątkowego, Polska Federacja Zarządców Nieruchomości, Polska Konfederacja Rynku Nieruchomości, Polska Federacja Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych, Polska Federacja Organizacji Zarządców, Administratorów i Właścicieli Nieruchomości i Federacja Gospodarki Nieruchomościami. (PAP)

ska/ mki/ jbr/