Działacze organizacji utworzyli przed platformą łuk z kajaków licząc, że uda im się zablokować jej dalszy rejs. Amerykański oddział Greenpeace poinformował, że podczas interwencji straży przybrzeżnej zatrzymano 13 demonstrantów. Zostaną oni ukarani za naruszenie strefy bezpieczeństwa wokół jednostki pływającej. Wśród zatrzymanych jest jeden z członków rady miasta Seattle, Mike O'Brien.

Ekolodzy obawiają się, że próby poszukiwania i wydobywania w Arktyce ropy naftowej mogą zakończyć się katastrofą dla środowiska. Podkreślają, że wszelkie wycieki będą praktycznie niemożliwe do usunięcia ze względu na trudne warunki atmosferyczne. Shell przekonuje natomiast, że będzie mógł usunąć 90-95 proc. wszelkich wycieków.

Shell podjął decyzję o wysłaniu platformy mimo braku ostatecznej zgody władz USA na wznowienie prac wiertniczych. W 2012 roku obiekt musiał opuścić wody Alaski po serii wypadków. Koncern oskarżany jest także przez władze miasta Seattle o dokowanie platformy w lokalnym porcie bez odpowiednich zezwoleń. (PAP)