W trakcie swojego przemówienia na sobotnim kongresie PiS prezes partii Jarosław Kaczyński podkreślił, że ostateczna decyzja dotycząca likwidacji NFZ to sprawa na następną kadencję.
- Sprawa ostatecznych decyzji co do sposobu finansowania służby zdrowia - czy likwidujemy Narodowy Fundusz, czy go nie likwidujemy - to sprawa na następną kadencję - powiedział Kaczyński.

- Ale na tę kadencję jest inna sprawa - zaznaczył. Zwracając się do ministra zdrowia, mówił: Piękną rzecz pan przeprowadził, ale jest jeden problem, który nieustannie tutaj trafia. To jest problem nocnych kolejek ludzi chorych, który jest najbardziej dramatyczny, jeśli chodzi o dzieci. Trzeba coś z tym zrobić.

 [-DOKUMENT_HTML-]

Pytany o te słowa Radziwiłł podkreślił, że nie ma jeszcze decyzji, co do daty likwidacji NFZ.
- Będziemy to analizować - powiedział.

Na uwagę, że prezes PiS wyraźnie podkreślił, że nie dojdzie do likwidacji NFZ w bieżącym roku odpowiedział: "(Jarosław Kaczyński) powiedział, że trzeba się nad tym zastanowić".

- Likwidacja NFZ oczywiście będzie, natomiast jest kwestią czasu i trybu, w jaki sposób to zrobimy - podkreślił minister zdrowia.

Dopytywany, czy likwidacja NFZ jest możliwa w 2017 roku, odpowiedział, że nigdy nie była na bieżący rok planowana.

Resort zdrowia planował, że do stycznia 2018 roku Narodowy Fundusz Zdrowia będzie w stanie likwidacji; data ostatecznej likwidacji miałaby zależeć od tego, jak długo potrwa ten proces.

Zgodnie z zapowiedziami resortu zdrowia po likwidacji NFZ wojewódzkie oddziały Funduszu zostaną przekształcone w Wojewódzkie Urzędy Zdrowia. Część kompetencji Centrali NFZ przejmie natomiast resort zdrowia. Ministerstwo zapewniało, że wraz z likwidacją NFZ prawo do świadczeń opieki zdrowotnej będą mieli wszyscy obywatele RP stale mieszkający w kraju oraz osoby mające legalne prawo pobytu w Polsce. (pap)

 [-OFERTA_HTML-]