Prokurator oskarżył Mariana P. o udzielenie pomocy medycznej pasierbowi wiceszefa biura kryminalnego policji w zamian za ujawnienie i nakłanianie do ujawnienia tajemnicy służbowej. Lekarz został też oskarżony o przyjęcie łapówek w zamian za przyspieszenie operacji ortopedycznych od trzech osób. P. zdaniem śledczych miał przyjąć łącznie 3,5 tys. zł.

Lekarz przed sądem nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i złożył obszerne wyjaśnienia. Potwierdził, że znał wcześniej Leszka K. - leczył jego pasierba i kontaktował się z nim. Powiedział, że spotkał się z wiceszefem biura kryminalnego policji oraz jego pasierbem w Warszawie, aby skonsultować postępy w leczeniu. Później kontaktował się z K. telefonicznie i mailowo.

W sprawie oskarżenia dotyczącego nakłaniania do ujawnienia tajemnicy służbowej lekarz wyjaśnił, że poprosił policjanta o sprawdzenie, czy telefony dyrekcji szpitala nie są na podsłuchu. Dodał, że wówczas dyrekcja szpitala otrzymała pogróżki od pracowników przekształcanego oddziału ratunkowego o założonych podsłuchach.

Marian P. to znany i ceniony zakopiański ortopeda pochodzący z Nowego Sącza. Po usłyszeniu prokuratorskich zarzutów przestał sprawować funkcję wicedyrektora i ordynatora oddziału chirurgii urazowo-ortopedycznej zakopiańskiego szpitala, jednak nadal pracuje w lecznicy.

Po przesłuchaniu lekarza sad ogłosił przerwę, po której ma kontynuować przesłuchania oskarżonych i świadków.

Czytaj: Łódź: akt oskarżenia ws. korumpowania lekarzy za wypisywanie konkretnych leków>>>

Podejrzanych policja zatrzymała pod koniec maja 2014 roku. W trakcie przeszukania domu lekarza policja ujawniła milion złotych w gotówce. Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 100 tys. zł i zakaz opuszczania kraju.

Leszek K. jest natomiast oskarżony o przekroczenie uprawnień i nakłanianie funkcjonariuszy policji w Krakowie do ujawnienia tajemnicy służbowej. Ponadto K. został oskarżony o nakłanianie policjanta do niezarejestrowania w Krajowym Systemie Informatycznym Policji punktów karnych za wykroczenie popełnione przez jego znajomego.

 

Leszek K. to pierwszy szef Centralnego Biura Śledczego w Nowym Sączu i były wicedyrektor Biura Kryminalnego KGP. W 2004 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Po zatrzymaniu prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe w kwocie 15 tys. zł i zakaz opuszczania kraju. (pap)