"Od 2-3 lat prowadzimy prace rozwojowe nad wewnętrznym systemem, w którym lekarz ma w jednym miejscu dostęp do danych laboratoryjnych, rentgenowskich, bakteriologicznych i mikrobiologicznych; dzięki temu pacjent nie musi biegać z wynikami badań, bo lekarz widzi je niemal +od ręki+ w swoim gabinecie" - wyjaśnił Krzysztof Nowakowski, kierownik działu informatyki Szpitala Uniwersyteckiego nr 2 w Bydgoszczy. Jak dodał, szyfrowane dane z systemu będą trafiać do Ministerstwa Zdrowia.

W przyszłości dane przesyłane ze szpitali w całym kraju pozwolą obliczyć rzeczywiste koszty poszczególnych procedur, co ułatwi planowanie wydatków przez NFZ. System taki już funkcjonuje w bydgoskiej lecznicy. Jak podkreśliła Wanda Korzycka-Wilińska, dyrektor Szpitala Uniwersyteckiego nr 2, baza danych o pacjentach pozwala sprawdzić, jak wyglądają wydatki poszczególnych oddziałów i czy mieszczą się one w limitach ustalonych przez NFZ. "Jeśli wiemy, na co wydawane są pieniądze, możemy ewentualnie racjonalnie ograniczać koszty, jeśli nie mieszczą się one w ramach budżetu" - dodała dyrektor.

Szpital Uniwersytecki nr 2 im. dr Jana Biziela jest jedną z największych placówek w regionie kujawsko-pomorskim. W ubiegłym roku hospitalizowano tu ok. 40 tys. pacjentów, z pomocy ambulatoryjnej i poradni specjalistycznych korzysta tu średnio 170 tys. osób rocznie.

Po wdrożeniu systemu informatycznego w całym kraju, możliwa będzie wirtualna "wędrówka" dokumentacji medycznej za pacjentem. W chwili przyjęcia chorego do placówki w innym regionie, lekarz prowadzący będzie mógł uzyskać dostęp do dotychczasowej dokumentacji pacjenta.

Pilotaż informatycznego systemu wspierającego służbę zdrowia wdrażany jest obecnie w sześciu miejscach kraju. Wytypowane do tego placówki, wdrażają m.in. system recept elektronicznych i indywidualne konta internetowe pacjentów. (PAP)

olz/ abr/