Mężczyzna nie może również wykonywać zawodu przez trzy lata - poinformował rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Sieradzu Józef Mizerski.

Zdarzenie miało miejsce pod koniec lipca 2008 roku. W czasie dyżuru lekarza do poddębickiego szpitala przywieziono rannego z wypadku drogowego z urazem głowy i kręgosłupa. Lekarz zamknął się w swoim gabinecie i nie udzielił pokrzywdzonemu pomocy.

Później do szpitala przyjechali również policjanci, którzy chcieli dowiedzieć się o stan zdrowia rannego. Chcieli o tym porozmawiać z lekarzem dyżurnym, ten jednak unikał kontaktu z funkcjonariuszami. Kiedy wreszcie policjantom udało się zobaczyć z lekarzem, poczuli od niego alkohol. Badanie wykazało, że miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Jak informuje Mizerski sąd uznał, że lekarz nie udzielił pacjentowi pomocy i skazał go na karę dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na cztery lata oraz zakazał mu wykonywania zawodu przez trzy lata. Wyrok w tej sprawie jest nieprawomocny. (PAP)

jaw/ bno/