Prezes Tarnowskich Wodociągów Tadeusz Rzepecki poinformował we wtorek, że instalacja wybudowana w Tarnowie jest jedną z 55 tego typu urządzeń na świecie. W ostatnich miesiącach podobne instalacje przeszły przeglądy techniczne w Chinach i Singapurze.

Jak zaznaczył prezes, sieć kanalizacyjna, która dostarcza ścieki do oczyszczalni ścieków, gdzie powstała instalacja, należy do najdłuższych w Polsce, dlatego w poszukiwaniu technologii utylizacji osadów sięgnięto do najnowocześniejszych rozwiązań światowych.

„Rezultat jest taki, że obecnie instalacja może przyjmować osady także z sąsiednich gmin. Jesteśmy zdolni do przetworzenia osadów nawet z miejscowości odległych o 50 km od Tarnowa” – zaznaczył Rzepecki.
W instalacji jest wykorzystywana termiczna hydroliza osadu w technologii norweskiej firmy Cambi. Wytworzony biogaz przetwarza się w silnikach gazowych na prąd. Z kolei ciepło ze spalin silników jest wykorzystywane w procesie suszenia i hydrolizy osadów, a energia zużyta w tym procesie jest powtórnie wykorzystywana do podgrzewania osadów. Nowe urządzenia ograniczyły uciążliwość zapachową osadów, a także zmniejszyły ich ilość.
Według przedstawicieli tarnowskiej firmy wodociągowej, w kwietniu instalacja w 75 proc. zaspokoiła zapotrzebowanie energetyczne obiektu.

Budowa instalacji trwała niespełna rok. Inwestycja kosztowała 48 mln zł netto, zrealizowano ją dzięki pomocy finansowej Wojewódzkiego i Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska.

Po przeprowadzeniu rozruchu technologicznego oceniono, że moce produkcyjne instalacji w stosunku do projektowanych mogą być zwiększone nawet o 20 proc.

Tarnowskie Wodociągi, legitymujące się ponad 100 letnią tradycją, zajmują się zaopatrywaniem w wodę oraz odbiorem i oczyszczaniem ścieków komunalnych na terenie trzech gmin: miasta Tarnowa, gminy Tarnów oraz gminy Skrzyszów. Dysponują czterema ujęciami wody, prawie 1 tysiącem kilometrów sieci wodociągowej i 800 kilometrami sieci kanalizacyjnej oraz oczyszczalnią ścieków o zdolną przetworzyć 86 tys. m. sześc. na dobę. (PAP)