Rada Krajowa Unii Pracy podjęła przed tygodniem uchwałę o zerwaniu zawartej w październiku 2013 r. umowy koalicyjnej z SLD. UP nie wyklucza samodzielnego startu w jesiennych wyborach parlamentarnych, a także wystawienia własnego kandydata na prezydenta.

W wielkopolskim samorządzie lewica ma trzy mandaty. Waldemar Witkowski jest wiceprzewodniczącym sejmiku, radnym jest też przewodniczący Rady Wojewódzkiej SLD Wiesław Szczepański.

Lider UP powiedział w sobotę w Poznaniu na konferencji prasowej, że pozostanie w klubie SLD Lewica Razem, bo jest "odpowiedzialną osobą".

„Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której skoro ponad miesiąc temu startowałem z tej listy do sejmiku, teraz się obrażę i nagle wyjdę. Nasz klub ma dobrze przygotowanych, merytorycznych radnych, jest potrzebny na scenie politycznej. Jakaś niekonsekwencja może w tym jest, ale uważam, że trzeba szukać możliwości współpracy na przyszłość, a nie palić za sobą wszystkie mosty" - powiedział Witkowski.

Wiesław Szczepański podkreślił, że decyzja Witkowskiego jest dobra dla wielkopolskiego sejmiku. Przypomniał, że na szczeblu regionalnym nie ma podstaw do zerwania koalicji.

„Dla sejmiku oznacza to, że pozostaje w nim klub SLD Lewica Razem. Waldemar Witkowski z jego ramienia pozostaje wiceprzewodniczącym sejmiku. To pozwala nam też zajmować stanowiska w określonych kwestiach, delegować swoich przedstawicieli" - powiedział Szczepański.

Jak wynika z uchwały Rady Krajowej UP, zerwanie koalicji na szczeblu krajowym nastąpiło m.in. ze względu zastosowaną w ubiegłorocznych wyborach samorządowych nazwę i logo koalicyjnego komitetu "SLD - Lewica Razem", która pomijała obecność Unii Pracy.

UP ma też zastrzeżenia do sposobu zaprezentowania kandydatki Sojuszu na prezydenta Magdaleny Ogórek. W opinii Witkowskiego ta kandydatura nie jest dobra. „Nie powinno się w tak poważnych wyborach wystawiać osoby, której kompetencje nie są znane" - powiedział na sobotniej konferencji.

W lutym o dalszych działaniach partii zdecyduje Nadzwyczajna Konwencja Polityczna UP.

„Ustalimy w jakim układzie politycznym pójdziemy do wyborów parlamentarnych i kogo poprzemy w wyborach prezydenckich. Zaprezentujemy też nowy program. My chcemy jednoczyć lewicę. Fakt, że jest wiele list lewicowych przy bardzo negatywnej ocenie lewicy w społeczeństwie, o czym świadczą wyniki wyborcze, pokazuje, że lewicę warto zjednoczyć, pokazać też jej nowe, nieskompromitowane twarze" - powiedział Witkowski.

Unia Pracy ma w kraju ok. 2,5 tys. członków. (PAP)