Szans na ratowanie zabytków w Krakowie jest dużo, co nie oznacza,że należy wygasić to źródło, które sprawdziło się od lat 70. -mówił w poniedziałek prezydent RP Bronisław Komorowski podczas zebrania plenarnego Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa.

Prezydent zapewnił zebranych, że jest gotów do współpracy ze SKOZK.

Zgodnie z ustawą głowa państwa patronuje działalności Komitetu. Prezydent powołuje członków SKOZK. To za pośrednictwem jego Kancelarii płyną z budżetu centralnego pieniądze na Narodowy Fundusz Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, które SKOZK rozdziela.

Ten szczególny funduszu, który powstał w innych realiach ustrojowych, finansowych i gospodarczych ma swój głęboki sens także i dziś - podkreślił Komorowski, przypominając, że powstał on w sytuacji dramatycznego zagrożenia zabytków Krakowa.

Dzisiaj Kraków jak i cała Polska zyskały nowe szanse, nowe źródła siły pozwalającej na lepsze rozwiązywanie problemów przyszłości substancji zabytkowej, która jest częścią niezwykle ważnego z punktu widzenia Krakowa i państwa dziedzictwa narodowego. Tymi nowymi szansami są członkostwo w UE, fundusze europejskie i samorządność - uważa prezydent.

Tego zdaniem bardzo skuteczne okazały się też przekształcenia właścicielskie, bo w Krakowie gołym okiem widać, że właściciele zabytkowych obiektów stopniowo je remontują. Szans na ratowanie zabytkowych obiektów w Krakowie jest dużo, co wcale nie oznacza, że należy wygasić to źródło, które sprawdziło się od lat 70. - powiedział prezydent.

Komorowski nie odniósł się w swoim wystąpieniu do apelu przewodniczącego SKOZK prof. Franciszka Ziejki o wyjaśnienie przez prawników sytuacji osób, które zostały wykluczone ze SKOZK, bo nie złożyły oświadczeń lustracyjnych i o zadośćuczynienie wobec skrzywdzonych.(PAP)

 

wos/ ls/