Ruszająca właśnie akcja jest kontynuacją ogłoszonej przez zarząd województwa w grudniu inicjatywy strategicznej „Kierunek Śląskie 3.0”. Nazwa dokumentu i niektóre założenia nawiązywały do rządowego programu „Śląsk 2.0”, przyjętego przez rząd Ewy Kopacz ponad rok temu. Jego celem miało być wspieranie alternatywnych możliwości rozwojowych regionu w dobie kryzysu branży górniczej.

Podczas konsultacji mieszkańcy będą pytani o to, jak ich zdaniem powinna wyglądać przyszłość województwa. Celem projektu jest też informowanie i edukowanie w dziedzinie samorządności, partycypacji społecznej oraz kompetencji samorządu terytorialnego.

„Płyniemy w nieznane, nie wiemy, jak się nam ta akcja rozwinie, ponieważ nikt na tę skalę w Polsce dotychczas tego nie przećwiczył” - powiedział podczas czwartkowej konferencji prasowej marszałek woj. śląskiego Wojciech Saługa (PO).

„Urząd marszałkowski, nasz region, chce wychodzić do ludzi, chce pytać ludzi, rozmawiać i chce, żeby program, który będzie zwieńczeniem tych konsultacji, był programem ludzi mieszkających w regionie śląskim” - dodał radny śląskiego sejmiku Jarosław Makowski.

Od sierpnia do października po regionie będzie jeździła specjalna furgonetka z animatorami, która będzie też swoistym studiem filmowym. Podczas różnych imprez (np. na OFF Festivalu) przedstawiciele samorządu wojewódzkiego będą pytali mieszkańców o ich oczekiwania. Na tej podstawie będę tworzone ankiety. Najciekawsze wypowiedzi zostaną nagrane i opublikowane w internecie.

Przy busie będzie działać strefa edukacji, w której będzie można uzyskać informacje na temat regionu. Ważną częścią projektu „Śląskie. Tu rozmawiamy” będą też lekcje samorządowe, które zostaną przeprowadzone w wybranych szkołach od września do grudnia.

Kolejnym etapem będą konferencje subregionalne - eksperci z różnych dziedzin opracują opinie mieszkańców i na tej bazie powstaną już różne projekty. Władze regionu liczą, że pod koniec roku będzie można przedstawić skonkretyzowany program rozwoju wewnętrznego województwa.

Makowski wyraził przekonanie, że podobnych dokumentów nie warto „pisać przy zielonym stoliku, nie pytać ludzi i mieć spokój”. „My odrzucamy tę logikę” - podkreślił i przekonywał, że tam gdzie ludzie z sobą współpracują, wszyscy na tym zyskują, a tam gdzie ludzie w sposób niemądry z sobą konkurują, w ostatecznym rachunku wszyscy tracą.

Saługa podkreślił, że choć to urząd marszałkowski odpowiada za rozwój regionu, to jednak współautorami tworzonego programu mają być mieszkańcy, a także uczelnie, związki przedsiębiorców czy stowarzyszenia.

Marszałek nawiązał też do rządowego „Planu na rzecz odpowiedzialnego rozwoju” autorstwa wicepremiera ministra rozwoju Mateusza Morawieckiego, który w czwartek składał wizytę w woj. śląskim. Saługa podkreślił, że zarząd województwa wie, jak "wpisać" region w ten rządowy plan i cieszy się, że są w nim fragmenty poświęcone Śląskowi. Zarzucił jednak wicepremierowi, że - przynajmniej do tej pory - nie konsultuje planu z samorządowcami. „Liczę, że do takiego spotkania dojdzie; szkoda, że nie dzisiaj” - powiedział Saługa.

Zgodnie z wolą samorządu, program rozwoju województwa, który powstanie do końca roku, ma zawierać rozwiązania w kluczowych dla przyszłości regionu kwestiach, jak jakość życia, innowacje, energetyka metropolizacja, kultura i ekologia. (PAP)