W wyborach na burmistrzów PSD uzyskała w skali kraju 45 proc. głosów, jako druga uplasowała się centrowa Partia Narodowo-Liberalna (PNL) z 35 proc. głosów.

W wyborach do rad miejskich PSD uzyskała 42 proc., a PNL - 32 proc.

Jak podaje agencja Associated Press, Gabriela Firea, była dziennikarka telewizyjna, otrzymała w stolicy ok. 40 proc. Na drugim miejscu z ok. 30 proc. głosów uplasował się antyestablishmentowy kandydat Nicusor Dan ze "Związku na rzecz ocalenia Bukaresztu".

Od jesieni ub.r. przeciwko dotychczasowemu burmistrzowi stolicy Sorinowi Oprescu toczy się sprawa o wzięcie 25 tys. euro łapówki od firm wykonujących zlecenia dla ratusza.

Wybory prawdopodobnie wygrali też kandydaci PSD na burmistrzów pięciu z sześciu dzielnic stolicy. Burmistrzem 1. dzielnicy, należącej do najbogatszych, zostanie Francuzka, kandydatka "Związku na rzecz ocalenia Bukaresztu", Clotilde Armand. Jej wynik zachęcił Nicusora Dana do planów, by przekształcić ruch w partię o nazwie "Związek na rzecz ocalenia Rumunii", która wystartowałaby w listopadowych wyborach parlamentarnych w Rumunii - podaje portal Politico.

Rumuńskie media zwracają uwagę na bardzo niską frekwencję w Bukareszcie. Komisja wyborcza podała, że do głosowania poszło zaledwie 33 proc. uprawnionych.

Politico zwraca uwagę, że socjaldemokraci wygrali w wyborach mimo zarzutów korupcyjnych wobec wielu kandydatów. "Partia Socjaldemokratyczna zwyciężyła w wyścigu o stanowisko burmistrza Bukaresztu (...), co wskazuje na ograniczone skutki protestów antykorupcyjnych, które zmusiły premiera Victora Pontę do dymisji w listopadzie" - pisze portal.

Agencja Reutera pisze, że wygrana w wyborach lokalnych zwiększa szanse PSD na utworzenie rządu po wyborach parlamentarnych, które zaplanowano na koniec roku. Od dymisji Ponty w Rumunii władzę sprawuje rząd technokratów pod przewodnictwem Daciana Ciolosa. Przeciw Poncie od września ub.r. również toczy się postępowanie sądowe w sprawie o korupcję.(PAP)