Władze Białegostoku poinformowały w ubiegłym tygodniu, że zaproponują radnym do głosowania wariant, w którym są dwie stawki opłat za wywóz śmieci, z podziałem na jedno- i wieloosobowe gospodarstwa domowe. I takim projektem mieli zająć się w poniedziałek radni.

Osoba samotna płaciłaby za posegregowane śmieci 24 zł miesięcznie. Gospodarstwa domowe wieloosobowe miałyby jedną, taką samą stawkę, bez względu na liczbę domowników, czyli 48 zł za śmieci posegregowane. Jeśli śmieci nie będą segregowane, stawki będą o połowę wyższe.
Projekt spotkał się z krytyką radnych opozycyjnych SLD i PiS, którzy jednak wspólnie nie byliby w stanie przegłosować większości z PO, która wspiera prezydenta.

Radni opozycji chcieli jednak przesunięcia podjęcia w czasie tej decyzji, ale także znacznego obniżenia zaproponowanych stawek. Przypominali, że obecnie w przeliczeniu na mieszkańca stawki wynoszą 8-9 zł miesięcznie, więc propozycja władz miasta oznaczałaby podwyżkę o kilkaset procent.
Prezydent miasta Tadeusz Truskolaski wycofał projekty uchwał związanych z gospodarką odpadami w mieście. Jak mówił zgłaszając taka zmianę w porządku poniedziałkowej sesji, jest to podyktowane "faktem bardzo szerokiej dyskusji nad tymi problemami".

"Widać, że to temat nowy, budzący wiele jeszcze różnego rodzaju wątpliwości" - powiedział Truskolaski i dodał, że dlatego złoży we wtorek wniosek o zwołanie nadzwyczajnej sesji (prawdopodobnie odbędzie się w marcu), która byłaby poświęcona tylko tej sprawie. Radni podjęli decyzję o zdjęciu projektów uchwał z porządku obrad jednogłośnie.

"Myślę, że ten dodatkowy czas pozwoli na wypracowanie takich rozwiązań, które będą najlepsze dla mieszkańców Białegostoku" - powiedział szef klubu radnych PO Zbigniew Nikitorowicz.

Szef klubu radnych PiS Rafał Rudnicki mówił, że weszła w życie nowelizacja ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach (nowelizację prezydent podpisał 14 lutego, wejdzie w życie 14 dni od ogłoszenia), która daje możliwość m.in. różnicowania opłat dla domów i mieszkań, ulg dla najuboższych, składania deklaracji o liczbie domowników drogą elektroniczną czy sfinansowania zakupu pojemników przez gminę, a nie przez mieszkańców.

Prezentując wcześniej założenia systemu, władze Białegostoku podawały, że system gospodarki odpadami w mieście ma kosztować ok. 57 mln zł rocznie. Według władz miasta, przy szacowanym koszcie działalności systemu, tak skalkulowanych stawkach (24 i 48 zł) i zaproponowanej metodzie naliczania opłat za wywóz śmieci, system powinien być z tych opłat sfinansowany.

Obowiązująca od pierwszego stycznia 2012 r. tzw. ustawa śmieciowa, nakłada na gminy obowiązek całkowitego przejęcia odpowiedzialności za gospodarkę odpadami komunalnymi.

Samorządy dostały 18-miesięczny okres przejściowy. Od 1 lipca br. gmina przejmie obowiązki związane z odbiorem, transportem, odzyskiem i unieszkodliwianiem wszystkich odpadów komunalnych. Samorządy będą także zobligowane do odbioru i zagospodarowania odpadów zielonych, odpadów niebezpiecznych i wielkogabarytowych, a także usuwania odpadów z nielegalnych wysypisk.