Dodał, że szczegółów rozmów na razie nie może ujawnić. „To delikatna sprawa”. Przyznał, że obecnie wszyscy stawiają jeden warunek - Korona musi utrzymać się w ekstraklasie. Wynika z tego, że ewentualna transakcja może nastąpić najwcześniej w czerwcu.

„Jeden z inwestorów jest gotowy kupić sto procent akcji, kolejni dwaj stawiają sprawę otwartą. Z czwartym spotkam się w przyszłym tygodniu” – powiedział Lubawski.

29 grudnia kieleccy radni nie wyrazili zgody na dofinansowanie spółki Korona SA kwotą 7,8 mln zł, co spowodowało, że przyszłość klubu stanęła pod znakiem zapytania. W związku z tą sytuacją zarząd zdecydował o złożeniu wniosku o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej do sądu. 12 stycznia radni po raz kolejny zajęli się sprawą przyszłości klubu i ostatecznie zgodzili się na finansowe wsparcie. Obecnie władze Korony zapowiadają wdrożenie planu naprawczego i redukcję kosztów funkcjonowania klubu.

Korona w 2008 roku przeszła na własność miasta. Były właściciel spółki, biznesmen Krzysztof Klicki, odstąpił ją za symboliczną złotówkę kilka miesięcy po aferze korupcyjnej, która nadszarpnęła wizerunek klubu. Od tego czasu kieleccy radni wielokrotnie wzywali władze miasta do szukania inwestora dla Korony. Kilkakrotnie pojawiały się informacje dotyczące negocjacji z poważnymi podmiotami zainteresowanymi nabyciem spółki, jednak dotąd, wszystkie zakończyły się niepowodzeniem.

We wrześniu 2013 r. radni Kielc jednomyślnie zgodzili się na sprzedaż przez miasto wszystkich udziałów w spółce Korona SA. Wcześniej obowiązywała uchwała, w myśl której władze miasta mogły sprzedać jedynie 70 proc. akcji klubu piłkarskiego.

Obecnie Korona po 19 kolejkach piłkarskiej ekstraklasy zajmuje 14. miejsce w tabeli, tuż nad strefą spadkową.(PAP)