"Firma Nabino była jedyną firmą, jaka przystąpiła do przetargu, w związku z systemem elektronicznym PKW, który to system należało uruchomić na użytek tych wyborów" - powiedział Zabłocki.

Dodał, że PKW dysponowała pozytywnym audytem dotyczącym systemu sporządzonego przez firmę Nabino.

"Okazało się, że - co tu dużo mówić - wszelkie kroki z zakresu pieczołowitej dbałości o wyłonienie najlepszego oferenta spaliły na panewce, bo ten oferent był jeden jedyny i wszelkie kroki w zakresie pieczołowitości sprawdzenia oferowanego towaru też okazały się nie najskuteczniejsze, bo pozytywna opinia audytora okazała się też opinią nie do końca prawdziwą, sprawdzoną" - dodał Zabłocki. (PAP)