Pociągi z parowozami mają jeździć na różnych trasach i o różnych porach m.in. między Poznaniem a Wolsztynem. Ich rozkład ma się zmieniać, by wprowadzenie atrakcji dla miłośników parowozów nie utrudniło życia zwykłym pasażerom.

Składy osobowe prowadzone przez parowozy zniknęły z rozkładów jazdy w kwietniu 2014 roku. Ostatnie w Europie regularne połączenie kolejowe wykonywane z użyciem trakcji parowej funkcjonowało na trasie Wolsztyn-Leszno. Do jego likwidacji doszło wskutek braku porozumienia samorządów z właścicielem Parowozowni Wolsztyn, spółką PKP Cargo.

Samorządy zabiegały o stworzenie spółki, która umożliwiłaby istniejącej ponad 100 lat parowozowni w Wolsztynie komercyjne działanie. PKP Cargo zaproponowało, by zamiast spółki stworzyć muzeum lub instytucję kultury.

„Myśmy zżymali się na pomysł powołania instytucji kultury, ale musieliśmy zrozumieć realia biznesowe, w których funkcjonuje PKP Cargo. Instytucja kultury rozpocznie działalność zapewne we wrześniu, gdy zostanie podpisana stosowna umowa. Działalność operacyjną, czyli wprowadzenie pociągów z parowozami na tory, rozpocznie od momentu wprowadzenia nowego rozkładu jazdy, czyli od przełomu grudnia i stycznia” - powiedział we wtorek PAP wicemarszałek województwa wielkopolskiego Wojciech Jankowiak.

Organizatorami nowej instytucji kultury będą: województwo wielkopolskie, powiat wolsztyński, gmina Wolsztyn i PKP Cargo. Każdy z podmiotów wniesie po 375 tys. zł na uruchomienie działalności, PKP Cargo przekaże instytucji parowozownię i tabor.

Jak powiedział Jankowiak, Parowozownia Wolsztyn w nowej formule nie mogłaby rozpocząć działalności bez planowych połączeń zamawianych przez samorząd województwa. Województwo będzie więc przez trzy lata, z roku na rok w mniejszym zakresie, zamawiać rozkładowe pociągi pasażerskie obsługiwane przez parowozy.

„W biznesplanie założyliśmy, że na 2016 rok zamówimy regularne połączenia za kwotę ok. 2 mln. Zł. W następnym roku będzie to zamówienie na poziomie 1,5 mln zł, zaś w 2018 roku – za ok. 1,2 mln zł. Zakładamy, że w czwartym roku działania instytucja osiągnie finansową samodzielność” – wyjaśnił.

Docelowo głównym źródłem utrzymania parowozowni ma być działalność turystyczno-rekreacyjna: przychody z przewozów turystycznych i z działalności skansenu.

Marszałek Jankowiak powiedział, że gdy pociągi prowadzone przez parowozy kursowały na stałych liniach po Wielkopolsce, takie składy były nierzadko krytykowane przez mieszkańców regionu, dojeżdżających nimi do pracy czy szkoły. „Nie chcemy, by pociągi te obsługiwały stałe trasy w porach, w których ludzie jeżdżą do pracy i są +skazani+ na składy z parowozami. W nowym rozkładzie jazdy chcemy umieścić je na różnych liniach i o różnych porach” – powiedział.

Pociągi prowadzone przez parowozy miałyby jeździć na trasach między Wolsztynem a Poznaniem, między Wolsztynem a Lesznem, oraz między Lesznem a Krotoszynem. Niewykluczone są też inne trasy w regionie. (PAP)