"Kiedy dwa miesiące temu zaczęliśmy mówić, że samorządy muszą mieć limit kadencji to bardzo wielu ludzi odrzucało ten postulat. Mówiono, że wolność obywateli polega na tym, że to oni decydują czy to trzecia, czwarta, czy piata kadencja, a nie ustawodawcy" – powiedział w piątek w Rzeszowie lider TR.

Zauważył, że "po dwóch miesiącach widzimy ogromną zmianę". "Dwa dni temu jedna z pracowni z zrobiła badania opinii publicznej; 60 proc. Polaków chce ograniczenia kadencji w samorządach" – zaznaczył.

W jego ocenie są trzy powody, które przemawiają za ograniczeniem do dwóch kadencji pełnienie funkcji prezydenta miasta, burmistrza, czy wójta. "Po pierwsze jeśli ktoś ma na względzie trzecią, czwartą, czy piątą kadencje, to co on przede wszystkim robi, to co się ludziom podoba, a nie to co konieczne, to co jest dobre długookresowo dla miasta, gminy, czy województwa. To jest normalna logika" – mówił lider Twojego Ruchu.

Natomiast – jego zdaniem – jeśli prezydent, burmistrz, czy wójt wie, że "to jest jego ostatnia, druga kadencja i trzeciej nie będzie, to zrobi to, co nam potrzebne, żeby nasze miasta rozwijały się, a co niekoniecznie jest popularne".

Wyjaśnił, że "każdy szlachetny i dobry człowiek po dwóch kadencjach po prostu się wyjaławia, działa schematycznie, i po prostu obrasta kliką, czyli ludźmi, z którymi od dawna funkcjonuje". Zwrócił uwagę, że w takich sytuacjach także radni "przestają pełnić funkcje kontrolne". "Są tylko ludźmi, którzy znaleźli pracę, coś tam załatwiają dla swoich dzielnic, a nie tymi którzy mają w perspektywie kontrolowanie władzy, bo wiedzą że ta władza, jeśli ktoś już jest prezydentem, jest już praktycznie nie do zabrania. Aż 80 proc. prezydentów, burmistrzów będzie nimi ponownie po wyborach" – mówił.

Ograniczenie kadencji Palikot argumentował również potrzebą "nowych ludzi w polityce, także w samorządach". "Przez 25 lat wyrosło całe nowe pokolenie i ci ludzie muszą zacząć wpływać na to, jak wyglądają nasze miasta, gminy i województwa. Jeśli tak ma się stać, ci ludzi muszą mieć szanse wygrania" – podkreślił.

Podczas konferencji prasowej Palikot przypomniał, że TR po raz pierwszy bierze udział w wyborach samorządowych; wystawił cztery tysiące kandydatów. "Jeśli w tych wyborach będziemy mieli kilkudziesięciu, stu radnych na różnych szczeblach samorządu to będzie sukces wyborczy TR" – ocenił.(PAP)