Organizowane w grudniu ub. roku uliczne protesty miały związek z decyzją rządu, który uchylił decyzję poprzedników o utworzeniu gminy Grabówka, poprzez wydzielenie jej z Supraśla.

W czwartek okazało się, że dwóch organizatorów akcji, polegających na chodzeniu po przejściach dla pieszych i blokowaniu w ten sposób ruchu, zostało obwinionych o naruszenie przepisów Kodeksu wykroczeń. Obwiniono ich o to, że umyślnie nie podjęli środków niezbędnych do zapewnienia zgodnego z przepisami prawa przebiegu zgromadzenia.

W postępowaniu nakazowym sąd orzekł grzywny w wysokości 600 i 700 zł. Ponieważ obaj złożyli sprzeciw od tych wyroków, w czwartek rozpoczął się proces. Sąd wysłuchał wyjaśnień obwinionych i pierwszych świadków, w tym policjantów. Rozprawa została odroczona do drugiej połowy października; wtedy postępowanie dowodowe ma być kontynuowane.

Gmina Grabówka miała powstać od 1 stycznia 2016 roku. Kilka miesięcy wcześniej decyzję podjął rząd ówczesnej premier Ewy Kopacz, rozpoczęły się przygotowania administracyjne i prawne do działalności nowego samorządu.

Tuż przed końcem roku premier Beata Szydło podpisała jednak rozporządzenie, które decyzję poprzedników uchyliło. W uzasadnieniu było m.in. powołanie się na wyniki gminnego referendum, które zostało przeprowadzone w ramach konsultacji społecznych poprzedzających decyzję poprzedniego rządu oraz na negatywne opinie dot. planowanych podziałów.

Po zapowiedziach rządu o planach cofnięcia decyzji poprzedników, przedstawiciele miejscowości, które miały wejść w skład gm. Grabówka, zaczęli akcję protestacyjną, m.in. pikiety na drodze prowadzącej do przejścia granicznego z Białorusią w Bobrownikach.

W marcu tego roku zwolennicy podzielenia gminy doprowadzili do referendum ws. odwołania burmistrza Supraśla. Okazało się jednak nieważne - nie została osiągnięta wymagana prawem frekwencja. (PAP)