Uzupełniana jest również kadra lekarska w innych oddziałach szpitalnych. Według zapowiedzi gliwickiego samorządu, wszystko wskazuje na to, że do 1 października, kiedy w całej Polsce ruszy sieć szpitali, większość spraw w gliwickiej placówce będzie uporządkowana.

W ostatnim czasie Szpital Miejski nr 4 (dawny wojskowy) borykał się z problemami kadrowymi. W maju został połączony z Gliwickim Centrum Medycznym (dawnym Szpitalem nr 1). Dzięki temu połączone placówki mogły znaleźć się w ogólnopolskiej sieci szpitali jako szpital z II stopniem referencyjności.

W wyniku połączenia szpitali pracownicy uzyskali jednak prawną możliwość złożenia wypowiedzeń w terminie 7 dni. Skorzystało z tego kilku lekarzy, opuszczając m.in. z powodów płacowych dotychczasowe miejsca pracy. Szpital nr 4 nie mógł spełnić ich oczekiwań finansowych.

"Zgodnie z zapowiedziami, już od 1 sierpnia ortopedię w szpitalu zasili nowy zespół lekarzy i myślę, że ten oddział będzie pracował już mniej więcej za 2 tygodnie całkowicie normalnie. Z innymi oddziałami jest podobnie, szef szpitala nr 4 uzupełnia kadrę. Do 1 października, kiedy w całym kraju ruszy tzw. sieć, większość spraw w szpitalu nr 4 będzie uporządkowana, a oddziały będą funkcjonowały bez zakłóceń. Liczę również, że w nowym systemie finansowania służby zdrowia, oby wyższego niż obecnie, naszemu szpitalowi jako jednemu z 13 w województwie z II stopniem referencyjności zdecydowanie łatwiej będzie pozyskiwać kolejnych pracowników" – powiedział w środę prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz.

13 lipca podczas nadzwyczajnej sesja gliwickiej Rady Miasta debatowano o sytuacji miejscowych szpitali, które w związku z problemami kadrowymi musiały ograniczyć wykonywanie niektórych świadczeń z zakresu chirurgii dziecięcej i ortopedii. Ostatecznie Rada nie przyjęła zaproponowanej przez wnioskodawców uchwały, wyrażającej zaniepokojenie sytuacją w gliwickim Szpitalu Miejskim nr 4.

"U podstaw wszystkich problemów każdego szpitala leży niedobór finansów z NFZ-u na bieżącą działalność. Służba zdrowia jest opłacana mizernie, natomiast oczekiwania personelu rosną. Rodzą one pewną frustrację i chęć poszukiwania lepszego płatnika. Na Śląsku odbywa się zresztą swoista wędrówka kadr lekarskich i pielęgniarskich" – wyjaśniał w trakcie obrad Rady Miejskiej Marian Jarosz, dyrektor Szpitala Miejskiego nr 4.

Władze miasta przypominają, że samorząd cały czas dopłaca do miejskich szpitali – finansuje remonty, zakup specjalistycznego sprzętu, kolejne modernizacje. Na przestrzeni ostatnich 10 lat przeznaczyło na wsparcie miejscowej służby zdrowia ponad 54 mln zł. "Dzięki dobrej kondycji finansowej każdego roku wspieramy z naszego budżetu miejskie placówki medyczne i są to niebagatelne pieniądze" – podkreśla prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz.

Ostatnio miasto przekazało 5,5 mln zł na modernizację oddziału kardiologii w Szpitalu Miejskim nr 4. Wkrótce placówkę tę czekają kolejne zmiany finansowane z miejskiego budżetu – rozbudowa siedziby, a następnie modernizacja dotychczasowej bazy szpitalnej.

Przed kilkoma tygodniami zaniepokojenie stanem opieki zdrowotnej w Gliwicach wyraziła Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach, wskazując na możliwy brak opieki neurologicznej, oddziału udarowego i chirurgii dziecięcej, jak i przewidywany deficyt wykwalifikowanej kadry medycznej w gliwickich szpitalach. (PAP)