Rodzina zmarłego często ma problem z uzyskaniem karty zgonu. Osobą uprawnioną do stwierdzenia zgonu, a następnie do wystawienia karty zgonu jest zgodnie z prawem lekarz. Na podstawie rozporządzenia ministra zdrowia z 1961 r. w sprawie stwierdzenia zgonu i jego przyczyny jest to lekarz, który jako ostatni w okresie 30 dni poprzedzających zgon udzielił choremu pomocy. Faktycznie najczęściej lekarzem tym jest lekarz podstawowej opieki zdrowotnej. W przypadku, gdy lekarza takiego nie ma, nie może dokonać w ciągu 12 godzin oględzin zwłok lub lekarz mieszka w odległości powyżej 4 km od miejsca położenia zwłok, wtedy zgon stwierdza inny lekarz.

Ratownik nie może, lekarz nieznany, czyli luka w prawie

Jak wyjaśnia Patrycja Prawdzic-Łaszcz, radca prawny, partner "GHMW - Hulist, Prawdzic Łaszcz radcowie prawni sp. p.”, najczęściej jest to lekarz zespołu ratownictwa medycznego albo lekarz zatrudniony w przychodni sprawujący opiekę zdrowotną nad rejonem, w którym znajduje się ciało zmarłej osoby. - Warto podkreślić, że obecnie nie obowiązuje rejonizacja przychodni, stąd nie można do końca określić, z której przychodni lekarz powinien wystawić kartę zgonu, zwłaszcza, gdy w danym „rejonie” znajduje się więcej aniżeli jedna przychodnia - mówi.

Zobacz w LEX komentarz omawiający podstawę prawną stwierdzenia zgonu, zasady oraz osoby do tego uprawnione >

Jak dodaje, w praktyce w przypadku śmierci osoby w domu, pierwszym krokiem jest zawiadomienie pogotowia. Jednakże, w zespole ratownictwa medycznego może nie być lekarza, lecz ratownik medyczny, który według przepisów wystawiać karty zgonu nie może.

Jeżeli chodzi o kwestie związaną z finansowaniem stwierdzenia zgonu oraz wystawienia aktu zgonu to istnieje tutaj istotna luka w prawie. Zgodnie z ustawą o cmentarzach i chowaniu zmarłych koszty te nie mogą obciążać rodziny zmarłego. Ponieważ jednak wystawienie aktu zgonu jest czynnością administracyjną, koszty powinien ponosić odpowiedni organ administracji publicznej. - Można uznać, że jest to zadanie powiatu, brak jest jednak jednoznacznie brzmiących przepisów pozwalających na ustalenie zasad i trybu finansowania stwierdzenia zgonu i wystawienia karty zgonu – mówi Patrycja Prawdzic-Łaszcz.

 


Samorządy z odsieczą

- Mamy w Polsce powiaty, w których taką osobę - koronera powołano.  Decyzje starostów o powołaniu koronera są jednak niestety jednostkowe – podkreśla Bożena Janicka.

Zobacz procedurę w LEX: Wystawienie karty zgonu >

Łódź już w 2011 r. wypracowała własne rozwiązanie dotyczące wystawiania kart zgonu oraz ustalania jego przyczyn w sytuacjach, w których brak jest lekarza zobowiązanego do wykonania tej czynności. Na każdy rok miasto zawiera umowę na realizację tej usługi z Miejskim Centrum Terapii i Profilaktyki Zdrowotnej im. bł. Rafała Chylińskiego w Łodzi. Podmiot jest wybierany w trybie zapytania ofertowego.

Również miasto Krosno rozwiązuje ten problem poprzez zawarcie umowy rocznej z lekarzem. Jak się jednak dowiadujemy w Wydziale Polityki Społecznej i Zdrowia Urzędu Miasta Krosna, zdaniem urzędników ustawodawca powinien określić zasady wynagradzania za wykonywanie takich czynności, co pozwoliłoby na praktyczne rozstrzygnięcie tej kwestii.

Koroner przewidziany w projekcie

Jak nas informuje Sylwia Wądrzyk, dyrektor Biura Komunikacji w Ministerstwie Zdrowia, aktualnie są prowadzone prace nad projektem ustawy mającym na celu wprowadzenie rozwiązań systemowych. Wprowadzenie proponowanego prawa będzie obejmowało: stwierdzanie i potwierdzanie zgonu, ustalanie przyczyny zgonu oraz przeprowadzanie badania pośmiertnego.

Projekt ministerstwa określi też nabywanie i utratę prawa do wykonywania czynności koronera, sporządzanie karty zgonu i rejestrację zgonów. Ma też regulować finansowanie zadań związanych ze stwierdzaniem, potwierdzaniem i dokumentowaniem zgonów.

Jak podkreśla Patrycja Prawdzic-Łaszcz, od lat postuluje się utworzenie instytucji odpowiedzialnej wyłącznie za stwierdzanie zgonu i wystawianie kart zgonu. - Może to być specjalnie wyznaczony do tego lekarz. Osoby takie powinny być wynagradzane na jasnych zasadach, niepozostawiających wątpliwości interpretacyjnych. Najlepszym przykładem takiego rozwiązania jest np. funkcjonujący w Wielkiej Brytanii koroner – mówi.

Według Bożeny Janickiej, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia, niezwłoczne uchwalenie ustawy oraz powołanie instytucji koronera jest konieczne ze względu na archaiczność obecnych regulacji i wątpliwości interpretacyjne z nimi związane. - Co więcej – jest konieczne także z powodów czysto ludzkich - wieloletnie zaniedbania nie tylko utrudniają lekarzom codzienną pracę, ale są przede wszystkim źródłem cierpienia dla rodzin osób zmarłych – podkreśla.

Czytaj też: Szukają lekarza z łapanki, by wystawił kartę zgonu>>
 

Ile płacą samorządy?

Rocznie Krosno ponosi koszty usługi w wysokości około 28 tys. zł. Według urzędników z wydziału zdrowia, mając na względzie dotychczasowy zakres regulacji dotyczący stwierdzania zgonu, dobrym rozwiązaniem byłoby  wprowadzenie zawodu lekarza – koronera, zajmującego się stwierdzaniem zgonu w praktycznie każdym przypadku.

Jak nam wyjaśnia Jolanta Baranowska z Urzędu Miasta Łodzi, na podstawie umowy z miastem centrum zapewnia całodobowy dyżur lekarza, który może - w granicach Łodzi - dokonać oględzin zwłok, ustalić przyczyny zgonu oraz wystawi kartę zgonu. Udostępnia całodobowo linię telefoniczną, gdzie mogą być zgłaszane wezwania przez m.in. policję, Straż Miejską, pogotowie ratunkowe. - Średnio rocznie wystawia się w ten sposób około 400 kart zgonu. W 2019 r. przeznaczyliśmy z miejskiego budżetu 50 tys. zł. na ten cel, czyli to gmina płaci za przyjazd i pracę lekarza - mówi.

Czasem w budżecie nie ma środków

Zarząd Powiatu Czarnkowsko – Trzcianeckiego w 2017 r. na swoich posiedzeniach dwukrotnie analizował temat związany z wystawieniem kart zgonu w powiecie. Jak nas informuje Anna Bielejewska-Bugajewska, naczelnik Wydziału Promocji, Ochrony Zdrowia i Spraw Społecznych starostwa w Czarnkowie, szpitale na terenie powiatu wykonują czynności w ramach prowadzonej opieki zdrowotnej. W związku z tym Zarząd Powiatu nie podjął decyzji o powołaniu odrębnej osoby - lekarza koronera odpowiedzialnego za wystawianie kart zgonu. - Ponadto w budżecie powiatu nie mamy wyodrębnionych środków finansowych na pokrycie kosztów wynikających z zatrudnienia takiej osoby – podkreśla.

Marcin Karolewski, zastępca dyrektora ds. medycznych Szpitala Powiatowego im. Jana Pawła II w Trzciance jest zdania, że zwyczajowo kartę zgonu w godzinach pracy poradni lekarza rodzinnego wystawia lekarz rodzinny, a po godzinach jego pracy lekarz nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej.

- Z tytułu wstawiania kart zgonu powiat nie ponosi kosztów. Koszty ponoszone przez świadczeniodawców nie są przez nikogo refundowane - zaznacza. I dodaje, że jedynym rozwiązaniem prawnym jest zatrudnienie lekarza koronera przez powiat. - Natomiast w praktyce, przy braku kadry medycznej, jest to rozwiązanie drogie i trudne do realizacji - mówi.

Problem systemowy

Według Patrycji Prawdzic-Łaszcz problem lekarzy jest systemowy: brak jest jednoznacznych i dostosowanych do realiów przepisów  dotyczących podmiotów odpowiedzialnych za stwierdzenie zgonu i wystawienie kart zgonu. Nie ma też przepisów wskazujących zasady finansowania wystawienia karty zgonu czy przeprowadzania badań pośmiertnych. - Przepisy obciążają lekarza, nie przewidując żadnych zasad rozliczenia tego typu czynności - są chaotyczne i niedostosowane do aktualnego systemu opieki zdrowotnej. Stąd często nie można ustalić podmiotu odpowiedzialnego za wystawienie aktu  - podkreśla.

Rzecznik ministerstwa zaznacza, że  głównym celem projektu ustawy jest uregulowanie zagadnień dotyczących stwierdzania zgonu i wydawania karty zgonu. - Zagadnienia te są obecnie objęte częściowo przepisami ustawy z 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych, które nie uwzględniają m. in. aspektów wynikających ze zmian zaistniałych  w systemie ochrony zdrowia - dodaje. Projekt, decyzją Zespołu ds. Programowania Prac Rządu, został ujęty w wykazie prac Rady Ministrów pod nr UD369.