19 lipca rząd przyjął rozporządzenie, zgodnie z którym z początkiem przyszłego roku powierzchnia Opola zwiększy się o sołectwa z podopolskich gmin: Dąbrowy, Dobrzenia Wielkiego, Komprachcic i Prószkowa. Przeciwko powiększeniu powierzchni Opola od miesięcy protestowali samorządowcy i część mieszkańców podopolskich gmin.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej inicjator powiększenia miasta, jego prezydent Arkadiusz Wiśniewski mówił, że 1 stycznia 2017 r. "nieodwołalnie budzimy się w nowym Opolu". Jak przypomniał, miasto powiększy się wtedy o 52 km kw. (do 149 km kw., przeskakując pod tym względem liczący 120 km kw. Kędzierzyn-Koźle), a liczba opolan wzrośnie o 9,2 tys. (do 128 tys.).

Prezydent zaznaczył, że w ratuszu pracuje już zespół wdrożeniowy, który "na dniach zostanie formalnie powołany do przygotowania miasta i jego mieszkańców" do zmian. Oceniając, że nie powinno z tym być większych problemów wskazał np., że do zarządzanej przez opolski samorząd prawie setki jednostek oświatowych dojdzie "zaledwie kilka".

Do Opola wcielone zostaną sołectwa Wilnów, Chmielowice, Żerkowice, część Karczowa, Wrzoski, Sławice, Czarnowąsy, Borki, część Dobrzenia Małego, część Brzezia, Świerkle oraz Krzanowice. Ich mieszkańcy nie będą musieli wymieniać dowodów osobistych, praw jazdy, najprawdopodobniej kodów pocztowych (zależy to od Poczty Polskiej) czy dowodów rejestracyjnych i tablic.

W ślad za zmianą granic mieszkańcy włączanych do Opola miejscowości będą musieli wypełnić nowe deklaracje śmieciowe (można zrobić to elektronicznie); będą też nowe deklaracje podatkowe (dotyczące podatków lokalnych; ich wzory są różne w zależności od gmin).

Istotną kwestią będą zmiany nazw ulic – w przeciwnym razie w powiększonym Opolu część nazw ulic powielałaby się. Według wtorkowej informacji Wiśniewskiego takich powtarzających się nazw jest ok. 120. Prezydent Opola zaznaczył, że miasto nie wie jeszcze, jak postąpi w tej kwestii; chce najpierw rozmawiać na ten temat z mieszkańcami i ich reprezentantami.

Zmieniany będzie także układ komunikacyjny, dojazd autobusów do konkretnych sołectw. Przedstawiciele miasta sygnalizują, że oznacza to wydłużenie części dotychczasowych linii, zwiększanie częstotliwości kursowania, budowę nowej infrastruktury przystankowej, a także rozmowy z dotychczasowymi przewoźnikami.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami miasto zamierza zróżnicować stawki miejskich podatków od nieruchomości – na korzyść nowych mieszkańców. Sprawa ta może znaleźć się w programie wrześniowej sesji rady miasta. Samorząd Opola deklaruje też utrzymywanie wszystkich funkcji publicznych, realizowanych w ramach dotychczasowych działań gmin.

To jedno z założeń zaproponowanego wcześniej "kontraktu społecznego" dla mieszkańców przyłączanych sołectw, mającego zapewniać im: utrzymanie placówek oświatowych, utrzymanie i modernizację istniejącej infrastruktury technicznej, komunalnej i zabytkowej, kontynuację rozpoczętych inwestycji w zakresie infrastruktury technicznej i komunalnej, utrzymanie i wsparcie gminnych OSP, LZS i placówek kulturalnych.

Kontrakt ma także zapewnić wsparcie dla organizacji pozarządowych, przekształcenie sołectw w rady dzielnic z budżetami na poziomie 100 tys. zł, wsparcie przedsiębiorców z wykorzystaniem ulg miejskich, utrzymanie i modernizację zieleni i terenów rekreacyjnych, objęcie miejską komunikację publiczną, a także objęcie programem "Karta Opolska Rodzina".

Prezydent Opola od dłuższego czasu deklaruje gotowość do rozmów z samorządowcami z włączanych do miasta terenów na temat potencjalnych rekompensat dla gmin, których budżety ucierpią na zmianie; jego zdaniem takie rekompensaty mogą być rozłożone w czasie. W ub. tygodniu ponowił swoją propozycję.

Również wojewoda opolski Adrian Czubak już po decyzji rządu prosił strony, by zaczęły rozmawiać, aby korzyści ze zmiany granic administracyjnych były obopólne.

W czwartek marszałek woj. opolskiego w Andrzej Buła (PO) zapowiedział, że władze wojewódzkie zainicjują prace nad projektem ustawy, która m.in. miałaby zrekompensować podopolskim gminom straty, związane z włączeniem części ich terenu do Opola. Buła powołał się m.in. na zapowiedzi posłów Ryszarda Galli (niezrz., mniejszość niemiecka) oraz Ryszarda Wilczyńskiego (PO), że w sierpniu włączą się oni w prace nad takim projektem.

W zeszłym tygodniu Wilczyński poinformował w Sejmie, że klub parlamentarny PO wnioskuje do premier Beaty Szydło o przygotowanie mechanizmu kompensującego gminom, kosztem których powiększone zostanie Opole, utracone przychody.

Decyzja rządu o powiększeniu Opola spotkała się z krytyką PSL oraz samorządowców zasiadających w Komisji Wspólnej. Decyzję krytykuje też m.in. Mniejszość Niemiecka, której przedstawiciele zapowiedzieli skargę do Trybunału Konstytucyjnego oraz Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości (samorządowcy z mniejszości są m.in. we władzach podopolskich gmin). Również samorządowcy z Opolszczyzny rozważają wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zbadania zgodności procedowania w sprawie powiększenia Opola z ustawą zasadniczą.(PAP)