Zwraca on uwagę, że w Łodzi jest ok. 2 tys. km kanałów. Stan techniczny większości z nich można ocenić tylko przy użyciu kamer.

Pierwsza z zakupionych kamer pracuje na samojezdnym 6-kołowym podwoziu. Zestaw wyposażony jest w cztery komplety wymiennych kół o różnej wielkości. Dzięki nim - mówi Wika - możliwe jest sprawdzanie stanu technicznego kanałów o przekroju od 15 do 60 cm. Zasięg kabla sterującego zezwala na monitoring 200-metrowych odcinków rur.

Kamera czołowa o dużej rozdzielczości pomaga wykryć każde uszkodzenie, zator czy nielegalne przyłącze. Urządzenie jest również przydatne przy odbiorach technicznych nowo wybudowanych odcinków kanałów, pomaga też w naprawie rur kanalizacyjnych metodą tzw. utwardzanego rękawa. Kamera ma silne oświetlenie, a głowica z obiektywem obraca się o 360 stopni. Wózek nośny ma wbudowaną również kamerę wsteczną.

Jak informuje Wika, cały zestaw sterowany jest z przenośnego walizkowego panelu wyposażonego w ekran, dwa joysticki (do kierowania wózkiem i obiektywem kamery) oraz klawiaturę. Operator w trakcie pracy opisuje obraz z kamery, wykonuje dokładny raport ze swojej pracy. Ma jednocześnie dostęp do informacji o prędkości przemieszczania się zestawu, jego dokładnym położeniu, szczelności i kącie przechyłu wózka.

Druga kamera zakupiona przez spółkę służy do przeglądu rur o niewielkim przekroju - od 8 cm. Zasięg jej działania wynosi 60 metrów. Obraz z kamery przesyłany jest na ekran przenośnego panelu.

Rzecznik wyjaśnia, że Zakład Wodociągów i Kanalizacji w Łodzi dysponuje w sumie czterema zestawami do inspekcji telewizyjnej kanałów. (PAP)