"To naprawdę nietypowy i nowatorski projekt, który zmieni jedno z najdroższych sercu łodzian miejsc - Park na Zdrowiu. Na jego realizację zagłosowało ponad dziesięć tysięcy osób - to drugi pod względem popularności projekt tegorocznego budżetu obywatelskiego" - zaznaczył Grzegorz Justyński z Biura ds. Partycypacji Urzędu Miasta Łodzi.

W czwartek zarząd łódzkiej Zieleni Miejskiej poinformował o rozpoczęciu przygotowań do przetargu na wykonanie wieloletniego zadania, dzięki któremu obszar istniejącego od lat 70. XX w. lunaparku (okres dzierżawy terenu przez prowadzący wesołe miasteczko podmiot upłynął z końcem 2015 r.), zamieni się w miejsce wypoczynku i rekreacji dostosowane do potrzeb i możliwości osób w każdym wieku.

"Po wielu spotkaniach z mieszkańcami wiedziałam, że lunapark w obecnej formie wymaga zmiany. Zaproponowana przeze mnie forma wypoczynku, rekreacji i animacji jest na pewno formą długoterminową; nie skończy się na tym jednym projekcie - będą kolejne wnioski do budżetu obywatelskiego. Będziemy rozwijać tę koncepcję - nie chcemy, by był to kolejny plac zabaw dla dzieci. Chcemy, aby osoby starsze, niepełnosprawne, młodzież, małe dzieci znalazły w nim coś dla siebie" - podkreśliła autorka wniosku posłanka Małgorzata Niemczycka (PO).

Strefa wypoczynku i rekreacji ma być wykorzystywana nie tylko w sezonie wiosenno-letnim - jak dawny lunapark - lecz przez cały rok. Według posłanki, animacje będą prowadzone bez względu na porę roku, ma w niej znaleźć się miejsce na prezentacje teatralne, plastyczne, zajęcia sportowe.

"Liczymy, że do połowy lutego dostaniemy propozycję ucieleśnienia tego, o co postulowali wnioskodawcy; będzie to m.in. park rozrywki wodnej, aktywnej animacji, linarium. Wspólnie wybierzemy projekt i do połowy kwietnia dostaniemy plan funkcjonalno-użytkowy, który konkretnie określi, co chcemy na Zdrowiu zlokalizować" - wyjaśnił prezes łódzkiej Zieleni Miejskiej Arkadiusz Jaksa.

Jak dodał, nigdzie w Polsce nie będzie tak dużego obszaru, obejmującego 3,5 ha, zagospodarowanego formami aktywności adresowanego dla wszystkich grup wiekowych.

"Ten projekt pokazuje prawdziwą istotę budżetu obywatelskiego. Nie chodzi nam o to, aby mieszkańcy przychodzili z gotowymi rozwiązaniami sprawdzonymi pod kątem kosztorysowym i szczegółowym - choć takie projekty także do nas trafiają. W tym przypadku jest pomysł, by coś się zadziało w określonym miejscu, by spełnione były pewne warunki. W wyniku wyboru spośród najlepszych wariantów powstanie coś, co w możliwie największym stopniu będzie spełniało oczekiwania wnioskodawców" - dodał Justyński. (PAP)