Prezydent pogratulował zorganizowania zjazdu karpackich górali nawiązującego do historycznego zjazdu sprzed 80 lat, w którym brał udział prezydent Ignacy Mościcki.

„Góry zawsze ludzi łączyły. Z jednej strony góry to były szańce, ale góry tworzyły także wielki szlak, którym wędrowały różne ludy, kultury i religie. W okolicach miejscowości Wisła, gdzie leży zamek - rezydencja prezydentów Polski, szlaki wędrówek ludów się kończyły, tworząc wielki tygiel kultur. Tam dotarli Wołosi, którzy przez wieki wędrowali Karpatami, prowadząc owce. Stąd jest taka ciekawa Polska - dlatego że są różne tradycje, także góralskie, zaczerpnięte z szerokiego świata” – podkreślił prezydent.

Komorowski zwrócił uwagę, że w czasie kiedy umacniamy naszą wolność narodową i budujemy przyszłość, staramy się, aby fundament tożsamości narodowej, obyczaje narodowe rozwijały się jak najpiękniej i najpełniej. „Kiedy czujemy się bardziej pewni naszej polskości, możemy też odważnie, szerzej i serdeczniej zapraszać innych, aby odbudowywali to, co było kiedyś wspólne” – mówił.

Prezydent zwrócił uwagę na wspólnotę kultury materialnej wszystkich mieszkańców Karpat. „Górami wędrowali ludzie, idee, kultura, a wszystko było ogarnięte jednym podobnym wzorcem góralszczyzny. Polska góralszczyzna to do pewnego stopnia mieszanina świata góralskiego z całej Europy Wschodniej, i dlatego taka jest piękna i wartościowa” – podkreślił.

„Górale są ważni dla Polski i Europy. Nie jest łatwo zdobywać góry, z drugiej strony góry wyzwalają marzenia o wielkości i swobodzie” – zakończył prezydent, przemawiając do zebranych na Zjeździe Karpackim.

Prezes Związku Podhalan Andrzej Skupień przekonywał, że górale są społeczeństwem tradycyjnym, ceniącym wartości rodzinne. „Jesteśmy przekonani, że prezydent przypilnuje spraw związanych z tradycyjną rodziną” – mówił Skupień.

Część działaczy Związku Podhalan zbojkotowało Zjazd Karpacki, zarzucając prezydentowi, że podpisał europejską konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Prezydent w Ludźmierzu odpalił symboliczną watrę – ognisko i udał się z wizytą do ludźmierskiego sanktuarium Matki Bożej. W niedzielę żona prezydenta Anna Komorowska weźmie udział w corocznym święcie bacowskim w Ludźmierzu, podczas którego nastąpi poświęcenie stad owiec, które wyruszą na letni wypas na górskie hale.

Przed przyjazdem do Ludźmierza prezydent wziął udział w spotkaniu ludzi gór na Kasprowym Wierchu, gdzie wręczył odznaczenia państwowe sportowcom i osobom zasłużonym dla popularyzowania sportów narciarskich i wspinaczkowych. Prezydent odznaczył m.in. himalaistów, którzy zginęli podczas wspinaczki na Broad Peak – Macieja Berbekę i Tomasza Kowalskiego.(PAP)