Pomysłodawca utworzenia Dolnośląskiej Rady Europejskiej europoseł PiS Kazimierz Michał Ujazdowski powiedział PAP, że nie było łatwo namówić europarlamentarzystów z innych ugrupowań. „Bardzo dziękuję kolegom, że jednak się na to zdecydowali i potrzeba jedności na Dolnym Śląsku okazała się silniejsza niż w innych regionach” - dodał Ujazdowski.

W inauguracyjnym posiedzeniu DRA wzięli udział europosłowie: Lidia Geringer de Oedenberg (wybrana z list SLD, obecnie bezpartyjna i zrzeszona w Grupie Socjaldemkratów), Bogdan Zdrojewski (PO) oraz Dawid Jackiewicz (PiS). Tematem pierwszego spotkania była polityka surowcowa i przemysłowa UE w kontekście działania KGHM Polska Miedź oraz wobec regionów górniczych na Dolnym Śląsku.

Jak powiedział Zdrojewski, najważniejszy jest szybki i precyzyjny przepływ informacji pomiędzy instytucjami europejskimi, a krajowymi i samorządowymi.

„Często jest on spóźniony i niepełny, a trzeba pamiętać, że w latach 2014-20 mamy szanse po raz ostatni na tak duże środki europejskie, dlatego musimy je dobrze wykorzystać. Jestem trochę sceptyczny, ale i pełen nadziei, że dzięki tym spotkaniom uda się omówić konkretne tematy” - dodał europoseł PO.

Z kolei Jackiewicz zadeklarował, że będzie się koncentrował na tematach związanych z pakietem klimatycznym i energetyką i ich wpływie na regionalną gospodarkę. „Chcę rozmawiać o tym, co Unia Europejska ma do zaoferowania naszym strategicznym firmom, np. KGHM, ale też i o zagrożeniach, które będą wynikać z decyzji w Parlamencie Europejskim” - mówił Jackiewicz.

DRA ma się zbierać przynajmniej dwa razy w roku. Kolejnymi zaplanowanymi już tematami są m.in. wsparcie nauki na Dolnym Śląsku, rozwój współpracy Dolnego Śląska z Euroregionami, rozwój turystyki i kultury dzięki realizacji działań w ramach programu Horyzont 2020. (PAP)