"W ocenie Rady Głównej związku poczynione oszczędności mogą się okazać niewspółmierne do skutków, które leżą bezpośrednio w sferze praw obywatelskich i bezpieczeństwa prawnego obywateli" - głosi uchwała związkowców przekazana w poniedziałek PAP.

Do końca zeszłego roku sądy doręczały swe pisma - wezwania dla stron i świadków, odpisy wyroków, apelacje i inne dokumenty - za pomocą Poczty Polskiej. Jednak od nowego roku dostarczaniem tej korespondencji zajmuje się Polska Grupa Pocztowa. Z powodu unijnych przepisów końca dobiegł prawny monopol Poczty Polskiej na świadczenie usług pocztowych. Ponadto jesienią zeszłego roku PGP wygrała przetarg na dwuletni kontrakt (lata 2014-15) na pocztową obsługę sądów i prokuratur.

Kontrakt wart jest prawie pół miliarda zł - oferta PGP okazała się tańsza od oferty Poczty Polskiej o ok. 80 mln zł. "Niepokojącym jest, iż decydującym kryterium w tym przetargu była jedynie cena, co świadczyć może o nieznajomości specyfiki funkcjonowania takich urzędów, jak sąd czy prokuratura" - wskazano w uchwale ZZPiPP.

W umowie zakontraktowano doręczenie 100 mln przesyłek, średnio ponad 4 mln listów, paczek oraz przesyłek kurierskich w obrocie krajowym i zagranicznym miesięcznie. Aby obsłużyć kontrakt PGP podpisała umowę z Ruchem oraz InPostem, które mają udostępnić swe kioski, agencje inne punkty awizacyjne (np. w salonach i sklepach o różnych branżach) oraz system dystrybucyjny.

"Kioski oraz sklepy, wśród których znajdują się placówki zajmujące się sprzedażą alkoholu i ryb, czy też kancelarie trudniące się doradztwem finansowym nie są miejscami odpowiednio zabezpieczonymi do wydawania przesyłek sądowych; gołym okiem zauważalne jest ryzyko włamania do takiego miejsca" - oceniła rada związku. Dodała, że warto się też zastanowić "co się stanie, gdy właściciel zamknie kiosk i wyjedzie na miesięczny urlop". "Czy sprawy w prokuraturach i sądach na ten czas staną w miejscu?" - dodano w uchwale.

Zdaniem ZZPiPP trudności w odbiorze przesyłek mogą spowodować, iż częściej niż dotychczas może być stosowane zatrzymywanie osób połączone z ich doprowadzeniem do wykonania czynności procesowych. "Istnieje zatem realna obawa wzrostu liczby osób poszukiwanych w policyjnych rejestrach" - ocenili związkowcy.

W zeszłym tygodniu Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała, że w czwartym kwartale tego roku przeprowadzi kontrolę dostarczania pism i przesyłek sądowych oraz prokuratorskich. Na ryzyko związane ze zmianami w dostarczaniu tych przesyłek wskazywała też Naczelna Rada Adwokacka.

Ostatnio Poczta Polska zaskarżyła do Sądu Okręgowego w Krakowie wyrok Krajowej Izby Odwoławczej w sprawie obsługi sądów i prokuratur. W grudniu KIO podtrzymała decyzję Centrum Zakupów dla Sądownictwa w sprawie wygranego przez PGP przetargu na obsługę korespondencji sądów. KIO oddaliła odwołanie Poczty Polskiej i potwierdziła, że PGP spełnia wszystkie kryteria konieczne do realizacji kontraktu. Według Poczty Polskiej PGP nie spełnia jednego z warunków przetargu - nie dysponuje placówką pocztową w każdej gminie.

PGP zapewniała, że wraz z InPostem i Ruchem "oferują gotowość operacyjną w związku z realizacją kontraktu". Usługa jest wykonywana z wykorzystaniem ponad 7500 placówek. Resort sprawiedliwości wskazywał, że PGP - tak samo jak wcześniej Pocztę Polską - obowiązuje ustawa Prawo pocztowe, która reguluje m.in. odpowiedzialność doręczyciela za przesyłki oraz tryb jej dochodzenia w razie potrzeby.(PAP)