W środę Bodnar, 38-letni prawnik, dotychczasowy wiceprezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, przez ponad dwie godziny odpowiadał w Senacie na pytania senatorów.

Wiceszef klubu senatorów PO Łukasz Abgarowicz powiedział po spotkaniu, że widzi coraz większe szanse na to, by wiceszef HFPC zyskał poparcie senatorów PO. "Pan Bodnar zarówno wczoraj, w czasie spotkania z Senatem na posiedzeniu plenarnym, jak i teraz na spotkaniu, odpowiadał bardzo kompetentnie. Ja już widzę nawet, że nie tyle się pyta o jego poglądy, co już padają do niego postulaty jako do Rzecznika, tak, że raczej jestem optymistą" - podkreślił Abgarowicz.

Czytaj: Rzepliński: jedną nogą byłem rzecznikiem>>>

O tym, że Bodnar zyska większość w Senacie jest również przekonany senator Platformy Józef Pinior. Jak powiedział, jest to osoba "profesjonalna, ofiarna, która będzie w stanie godnie reprezentować instytucję Rzecznika Praw Człowieka". "Nastroje w Platformie Obywatelskiej są za Adamem Bodnarem, jestem pewny, że to się przełoży na głosowanie" - zaznaczył Pinior.

Poparcie dla Bodnara w piątkowym głosowaniu zadeklarował też w rozmowie z PAP marszałek Senatu Bogdan Borusewicz (PO).

Sam Bodnar ocenił czwartkową rozmowę z senatorami PO jako ciekawą. Według jego relacji, tematami były m.in. współczesne wyzwania dotyczące praw człowieka w Polsce - takie kwestie jak konsekwencje użycia internetu dla praw i wolności jednostki, wolność słowa, ochrona danych osobowych, dostęp do informacji publicznej, niezależność sądownictwa oraz przewlekłość postępowań sądowych. "To była ciekawa rozmowa i teraz wszystko w rękach senatorów" - podkreślił Bodnar.

Według niego, nie było już pytań w sprawie jego poglądów, które część, zwłaszcza konserwatywnych polityków PO uważa za zbyt lewicowe. "Wydaje mi się, że po wczorajszej sesji Senatu wszystko już chyba jest jasne na temat moich poglądów" - powiedział prawnik.

Bodnar został wybrany przez Sejm na nowego RPO 24 lipca. Tuż po tym głosowaniu część polityków PO oceniała, że może być problem z uzyskaniem przez niego akceptacji w Senacie. W czwartek jednak wszyscy senatorowie, z którymi rozmawiała PAP, byli przekonani, że wiceszef HFPC zyska poparcie niezbędne do tego, by potwierdzić swój wybór w izbie wyższej parlamentu.

Przed kilkoma tygodniami tylko głosami trzech senatorów niezależnych: Włodzimierza Cimoszewicza, Marka Borowskiego i Kazimierza Kutza Senat zdołał przyjąć ustawę o leczeniu niepłodności, która reguluje m.in. zasady stosowania w Polsce metodę in vitro. Przeciwko głosował m.in. klub PiS oraz grupa senatorów Platformy. Wśród polityków PO pojawiły się więc obawy o to, czy ci sami senatorowie nie zablokują wyboru Bodnara na RPO. W czwartek jednak akceptację dla niego wyrazili m.in. Jan Rulewski, który głosował przeciw in vitro oraz Grażyna Anna Sztark, która wstrzymała się w głosowaniu nad tą ustawą.

Senat przyjmuje uchwałę w sprawie wyrażenia zgody na powołanie RPO zwykłą większością głosów, w głosowaniu tajnym.

Rzecznika na 5-letnią kadencję powołuje Sejm za zgodą Senatu. Prawo zgłaszania kandydatów przysługuje marszałkowi Sejmu oraz grupie co najmniej 35 posłów. Kadencja Ireny Lipowicz upłynęła w drugiej połowie lipca. (PAP)

Czytaj: Adam Bodnar: Rzecznik powinien być bardziej aktywny>>>