Obecnie zdecydowana większość pozywanych towarzystw ubezpieczeniowych ma siedziby w Warszawie, w wydziałach gospodarczych Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy w latach 2012-2014 sprawy takie stanowiły - jak podano w uzasadnieniu - od 31 proc. do 34 proc. wszystkich spraw.

Chodzi o projekt noweli ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Na początku września zajmowała się nim sejmowa Komisja Finansów Publicznych.

Zmiany zaproponowali posłowie PSL, ale ich inspiratorem był resort sprawiedliwości. Zgodnie z projektem powództwo o odszkodowanie z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych można będzie wytoczyć wyłącznie przed sądem miejsca zamieszkania albo siedziby poszkodowanego albo przed sądem miejsca zdarzenia.


Prawo o ustroju sądów powszechnych. Komentarz>>>

Jak napisano w uzasadnieniu projektu ustawy, od kilku lat dostrzegalny jest zdecydowany napływ do sądów spraw o zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego. To wynik orzecznictwa Sądu Najwyższego z 2011 r., które szeroko otworzyło dostęp do pojazdów zastępczych, nie tylko dla poszkodowanych prowadzących działalność gospodarczą, ale praktycznie dla każdego, kto utraci możliwość korzystania z pojazdu na skutek wypadku. W tej chwili zasady i stawki za wynajem pojazdu zastępczego nie są ściśle uregulowane, więc są przyczyną wielu sporów sądowych.

Zmiana miałaby wejść w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.

Początkowo projekt miał szerszy zakres. Pierwotna wersja zakładała, że odszkodowanie za szkodę polegającą na poniesieniu kosztów najmu pojazdu zastępczego wypłaca się według stawek określonych przez ministra finansów, a jeśli okres najmu pojazdu przekracza 14 dni, odszkodowanie pomniejsza się wydatki w wysokości określonej w rozporządzeniu ministra finansów, które poszkodowany poniósłby, gdyby do szkody nie doszło. Z propozycji tej jednak zrezygnowano w trakcie prac w komisji. (PAP)