Na wtorkowym posiedzeniu, PKW w nowym składzie podjęła dwie uchwały dotyczące: wyboru przewodniczącego i jego zastępców.

Czytaj: Sędziowie PKW zrezygnowali ze swoich funkcji>>>

 

Kozielewicz, do niedawna jedyny członek PKW, powiedział PAP, że tradycją w Komisji jest wyłanianie przewodniczącego spośród sędziów Trybunału Konstytucyjnego, a jego zastępców spośród sędziów pozostałych dwóch sądów: Sądu Najwyższego i Naczelnego Sądu Administracyjnego. "Do tej pory przyjęte było, iż przewodniczącym PKW zawsze jest sędzia TK. Byli nimi kolejno: Andrzej Zoll, Wojciech Łączkowski, Ferdynand Rymarz i Stefan Jaworski. PKW uznała, że nie należy od tego zwyczaju odstępować" - podkreślił sędzia. Według niego, Hermeliński został wybrany przewodniczącym PKW jednogłośnie; on sam wstrzymał się od głosu.

Sędzia Hermeliński w październiku 2006 r. uchwałą Sejmu został wybrany na sędziego TK. W 1971 r. ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Warszawskiego, następnie odbył aplikację prokuratorską w Prokuraturze Wojewódzkiej w Warszawie. Od 1972 do 1977 r. był asesorem i podprokuratorem Prokuratury Rejonowej Warszawa - Praga Północ. Od 1984 do 2006 r. był adwokatem. W kolejnych latach pracował jako zastępca sekretarza i wicedziekan w Okręgowej Radzie Adwokackiej w Warszawie. Od 2001 do 2006 r. był wiceprezesem Naczelnej Rady Adwokackiej.

Hermeliński występował jako pełnomocnik skarżących przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka w Strasburgu, m.in. w sprawach o zwrot tzw. mienia zabużańskiego. W 1999 r. został wiceprezydentem Europejskiego Instytutu Praw Człowieka z siedzibą w Bordeaux. W 2009 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi dla niepodległości, działalność na rzecz przemian demokratycznych oraz osiągnięcia w służbie państwa i wymiaru sprawiedliwości.

Kozielewicz jest sędzią Sądu Najwyższego. Został powołany w skład Komisji 21 listopada w miejsce sędziego Stanisława Kosmala, który odszedł z PKW z powodu ukończenia 70 lat. Gdy ośmiu z dziewięciu sędziów Komisji po ogłoszeniu wyników i zakończeniu wyborów samorządowych zrezygnowało ze stanowisk, Kozielewicz pozostał jedynym członkiem PKW. Kozielewicza na wiceszefa powołała jeszcze PKW w starym składzie, na wtorkowym posiedzeniu nowego składu Kozielewicz - jak powiedział PAP - złożył rezygnację z funkcji zastępcy, a następnie został wybrany ponownie na to stanowisko.

Sylwester Marciniak jest sędzią Naczelnego Sądu Administracyjnego, został powołany na to stanowisko postanowieniem prezydenta z marca 1998 r.

Kozielewicz mówił PAP, że na wtorkowym posiedzeniu "podjęto także rozmowę na temat modelu komunikacji z mediami i problemu związanego z rzecznikiem prasowym" (w PKW nie ma takiego stanowiska - PAP). "Ja byłem sędzią wcześniej przez dwa tygodnie i też miałem uwagi odnośnie przekazu medialnego od strony Komisji. Na pewno w tym obszarze będą podjęte odpowiednie decyzje" - mówił sędzia.

W ubiegłym tygodniu, na wniosek prezesów TK, SN i NSA, prezydent uzupełnił skład PKW. Powołani zostali: sędziowie Sądu Najwyższego - Wiesław Błuś i Krzysztof Strzelczyk; sędziowie Trybunału Konstytucyjnego - obok Hermelińskiego, Zbigniew Cieślak i Janusz Niemcewicz (sędzia w stanie spoczynku, był w poprzednim składzie PKW); sędziowie Naczelnego Sądu Administracyjnego - obok Marciniaka, Arkadiusz Despot-Mładanowicz i Wojciech Kręcisz. Akt powołania w skład Komisji otrzymał także Kozielewicz.

Po ogłoszeniu wyników II tury wyborów samorządowych - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami - niemal cały skład poprzedniej PKW podał się do dymisji w związku z problemami systemu informatycznego PKW i opóźnieniami w podaniu wyników wyborów. Na skutek awarii systemu pełne wyniki wyborów zostały podane dopiero tydzień po I turze, a część komisji wyborczych ustalała wyniki ręcznie sumując głosy.

Na konferencji prasowej po ogłoszeniu wyników II tury wyborów samorządowych były szef PKW Stefan Jaworski mówił, że sędziom PKW jest przykro z powodu kłopotów z systemem informatycznym i powstałych w związku z tym opóźnień. Podkreślił jednak, że nie zasłużyli na tak zmasowaną krytykę. W trakcie II tury wyborów system informatyczny zadziałał. (PAP)