Premier Donald Tusk poinformował w ubiegłym tygodniu, że deficyt budżetowy w 2013 r. będzie większy o 16 mld zł, a resorty mają obciąć wydatki o 8,5-8,6 mld zł. W sierpniu zostanie przedstawiony projekt nowelizacji budżetu. Według premiera nowelizacja jest konieczna w związku z niższymi dochodami, jakie Polska odnotowała w pierwszym półroczu. W sumie brakuje około 24 mld zł. Ubytek ten będzie można pokryć z oszczędności i przez zwiększenie deficytu.

Minister administracji i cyfryzacji Michał Boni poinformował w ubiegłym tygodniu, że tegoroczny budżet jego resortu ma zostać zmniejszony o 55 mln zł. Zapowiedział, że oszczędności będzie szukał „we wszystkich możliwych dziedzinach”. Poinformował, że w ministerstwie nastąpi przegląd spóźnionych przetargów. Według Boniego część oszczędności można wprowadzić dzięki przetargom, w których udało się osiągnąć niższą niż wstępnie zakładano cenę: w niektórych przypadkach nawet o 30 procent.

Minister dodał, że resort postara się wprowadzić oszczędności związane z przetargami w taki sposób, by nie zaszkodziło to żadnemu z projektów. „Co najwyżej realizacja niektórych projektów zostanie nieco przesunięta w czasie" - poinformował, wyjaśniając, że chodzi o przesunięcie między budżetem tegorocznym a przyszłorocznym.

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie wyklucza zamknięcia 1-2 konsulatów. Według niego z dokumentów resortu finansów wynika, że MSZ musi obciąć tegoroczne wydatki o 112 mln zł, co stanowi ok. 6,5 proc. z budżetu w wysokości 1,7 mld zł.

Sikorski nie chciał zdradzić, które konsulaty mogą być zamknięte. Wyjaśnił, że rozważane są różne opcje, np. zastąpienie stałego konsulatu dyżurami konsularnymi w trakcie sezonu turystycznego albo umieszczenie konsula zawodowego w miejscu urzędowania konsulatu honorowego, tak aby oszczędzić na infrastrukturze.

Budżet Ministerstwa Spraw Wewnętrznych ma być zmniejszony o 150 mln zł. "Na temat wysokości tej kwoty na pewno trwać będą jeszcze dyskusje" - poinformował wiceminister spraw wewnętrznych Marcin Jabłoński. Podkreślił, że oszczędności w budżecie, który przekracza 18 mld zł, nie wypłyną negatywnie na zapewnienie bezpieczeństwa, a realizowany program standaryzacji oraz modernizacji komend i komisariatów nie zostanie ograniczony.

Zdaniem wiceministra oszczędności mogą wynikać np. z faktu, że mniej byłych funkcjonariuszy pobiera emerytury mundurowe. "To są na przykład kwoty przy wypłatach emerytur i to oczywiście nie przez ich ograniczanie czy zmniejszanie. Chodzi o zjawiska naturalne. Mniej osób korzysta z tych świadczeń" - powiedział Jabłoński.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego planuje oszczędności w wysokości 100 mln zł. Szef tego resortu Bogdan Zdrojewski poinformował, że cięć w tej wysokości oczekuje premier, a ministerstwo jest w stanie temu sprostać. Wyjaśnił, że w ubiegłym roku, z rozmaitych powodów, nie wykorzystano właśnie ok. 100 mln zł. Przesunięcia środków mają dotyczyć przede wszystkim Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku i Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku. Jak zastrzegł minister, placówki te wzięto pod uwagę wyłącznie ze względu na "obiektywne" przeszkody, które - bez względu na konieczność nowelizacji budżetu - powodowały opóźnienia w realizacji tych projektów.

Podobną kwotę ma zaoszczędzić resort pracy. Minister Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że będą to środki z niewykorzystanych rezerw i oszczędności w funkcjonowaniu ministerstwa. Zapewnił, że oszczędności będą "bardziej techniczne". Minister zapewnił, że nie będzie cięć związanych z emeryturami, rentami, świadczeniami dla osób bezrobotnych, pomocą społeczną.

Najwięcej ma zaoszczędzić resort obrony. Z nieoficjalnych informacji, które uzyskała PAP od źródła w MON, wynika, że tegoroczny budżet ministerstwa zostanie zmniejszony o ponad 3,3 mld zł (budżet MON na 2013 r. to niecałe 31,2 mld zł). Cięcia mają dotyczyć bieżących wydatków materiałowych i inwestycyjnych budowlanych, a nie płac, emerytur czy wydatków na sprzęt i uzbrojenie. Według informacji PAP nie ucierpi też modernizacja techniczna, gdzie i tak kluczowe wydatki mają rozpocząć się od 2014 r.

Szef MON Tomasz Siemoniak napisał na Twitterze, że oszczędności budżetowe resortu nie dotkną także kontyngentów wojskowych w Afganistanie i Kosowie. "Tam żołnierzom nie może niczego brakować" - zapewnił. Podkreślił, że MON będzie preferować prorozwojowe zamówienia w polskim przemyśle obronnym.

mmu/ amac/ jra/