O zakończeniu śledztwa w tej sprawie i skierowaniu aktu oskarżenia do Sądu Okręgowego w Katowicach poinformowała we wtorek rzeczniczka katowickiej prokuratury okręgowej Marta Zawada-Dybek.

Oskarżeni działali głównie na Śląsku, ale także w kilku innych miastach Polski. Jak wynika z aktu oskarżenia, proceder miał miejsce w drugiej połowie 2011 roku, do stycznia 2012. Oprócz wyłudzeń, członkowie grupy odpowiedzą też przed sądem za pranie brudnych pieniędzy i poświadczanie nieprawdy w dokumentacji. W sumie usłyszeli 103 zarzuty.

W procederze uczestniczyło kilkadziesiąt firm z Polski, Czech i Słowacji. Część z nich faktycznie nie prowadziła działalności gospodarczej, wystawiając jedynie faktury dotyczące sprzedaży stali.

„Mechanizm przestępczego działania był dwojaki: towaru faktycznie nie było i jedynie na fakturze wyjeżdżał za granicę, lub towar był, przekraczał granicę kraju, po czym po zatoczeniu swoistego koła wracał do Polski” – tłumaczyła rzeczniczka katowickiej prokuratury.

W każdym przypadku oskarżeni deklarowali wywóz towaru za granicę - do Czech, dzięki czemu korzystali z obowiązującej w obrocie wewnątrz Unii Europejskiej zerowej stawki VAT. Zarabiali dzięki różnicy pomiędzy ceną netto a ceną brutto towarów.

„Dla zapewnienia pozorów legalności tych transakcji prowadzili fikcyjny obieg dokumentacji księgowej i finansowej. Na rachunki bankowe dokonywali przelewu środków finansowych pochodzących w rzeczywistości z wyłudzonego podatku VAT” – dodała Zawada-Dybek.

Część oskarżonych przyznała się do popełnienia zarzucanych im czynów. Wobec trzech osób zastosowano poręczenia majątkowe, dozory policji i zakaz opuszczania kraju. W śledztwie zajęty został majątek oskarżonych o łącznej wartości ponad 5,7 mln zł.

Śledztwo w tej sprawie było prowadzone w oparciu o zawiadomienie o przestępstwie złożone przez generalnego inspektora informacji finansowej. Zgromadzony przez prokuraturę materiał dowodowy to 92 tomy akt i 30 segregatorów z dokumentami. Akt oskarżenia liczy 570 stron. (PAP)

mab/ pz/