Wowereit przyjął prośbę Schmitza o zwolnienie go z obowiązków - podała agencja dpa. "Popełniłem ciężki błąd, którego bardzo żałuję" - oświadczył urzędnik.

Schmitz poinformował w poniedziałek, że ulokował odziedziczone kilkanaście lat temu prawie pół miliona euro w jednym ze szwajcarskich banków i nie zapłacił podatku od odsetek od tego kapitału. W 2012 roku urząd skarbowy wdrożył przeciwko niemu sprawę karną, która została umorzona po uiszczeniu zaległych podatków wraz z odsetkami karnymi.

Odejście Schmitza jest skutkiem presji wywieranej na niego przez jego macierzystą partię - SPD. Domagała się ona w kampanii przed wyborami do Bundestagu zaostrzenia przepisów przeciwko oszustom podatkowym. "Unikanie podatków nie jest bagatelą" - podkreślił szef SPD Sigmar Gabriel.

Burmistrz został poinformowany o postępowaniu przeciwko członkowi swego rządu, nie podjął jednak przeciwko niemu żadnych kroków dyscyplinarnych. Wowereit zawiódł na całej linii - oświadczył klub parlamentarny opozycyjnej lewicy Die Linke. "Wowereit musi wyjaśnić, dlaczego przekształcił rząd w miejsce, gdzie udziela się schronienia turystom podatkowym" - powiedziała szefowa lewicy Katja Kipping.

Podczas minionego weekendu media ujawniły, że znana publicystka i działaczka ruchu na rzecz równouprawnienia kobiet Alice Schwarzer przez wiele lat miała konto w Szwajcarii, nie informując o tym niemieckiego fiskusa i nie płacąc podatku od uzyskiwanego dochodu. W obawie przed wpadką Schwarzer w zeszłym roku sama zawiadomiła urząd skarbowy i uregulowała należności wraz z karą. Na początku marca rozpoczyna się proces prezesa klubu piłkarskiego FC Bayern Uli Hoenessa, oskarżonego o wielomilionowe oszustwa podatkowe.

W zeszłym roku 25 tys. obywateli Niemiec zawiadomiło władze podatkowe o popełnieniu przez siebie przestępstwa skarbowego. Fala "samooskarżeń" jest wynikiem stosowania przez władze od dwóch lat kontrowersyjnej formy walki z oszustami, polegającej na kupowaniu dyskietek z wykradzionymi nielegalnie danymi klientów szwajcarskich banków. Krytycy tej metody uważają, że pozyskiwanie informacji od osób łamiących prawo jest niemoralne.

Zwolennicy tego procederu wskazują, że obawa przed ujawnieniem oszustwa skłania wielu nieuczciwych podatników do zawiadomienia o przestępstwie, a do kasy państwowej wpływają zaległe podatki.

Zabiegi o podpisanie umowy ze Szwajcarią regulującej kwestie lokat niemieckich podatników w szwajcarskich bankach zakończyły się w zeszłym roku niepowodzeniem. SPD uznała porozumienie wynegocjowane przez poprzedni rząd CDU-FDP za zbyt łagodne dla nieuczciwych podatników i zablokowała je w izbie wyższej parlamentu - Bundesracie.