"Budżet na rok 2015, to projekt, który pozwoli Polsce wyjść z procedury nadmiernego deficytu, ten ważny cel osiągniemy nie ograniczając potencjału naszej gospodarki, zachowując stabilne finanse publiczne i jednocześnie wspierając tych, którzy tej pomocy potrzebują. Ten budżet jest racjonalny, oszczędny, ale niepozbawiony wrażliwości" - powiedział Szczurek.

Minister zapowiedział, że Polska nie będzie oszczędzać na obronności. "W 2015 roku przeznaczymy na ten cel prawie 2,3 proc. PKB, a od 2016 roku wydatki na obronność będą zwiększane do 2 proc. PKB" - podkreślił. Szczurek poinformował również, że w nadchodzącym roku budżety służb specjalnych zostaną zwiększone o 17,3 proc.

"W budżecie państwa na 2015 rok zostały przewidziane środki na wyższą waloryzację (rent i emerytur), która obejmie tych emerytów i rencistów, których świadczenie jest niższe od 3300 złotych. Co ważne, przy tym sposobie waloryzacji nie straci żaden emeryt" - powiedział Szczurek.

Jak dodał, w projekcie budżetu został też przewidziany trzeci kolejny etap podwyżek dla pracowników szkolnictwa wyższego. "Zwiększyliśmy środki na projekty badawcze, dotacje statutowe dla jednostek naukowych. Łącznie wydatki na naukę w przyszłym roku zaplanowaliśmy na prawie 8 miliardów złotych, to jest 700 milionów więcej, niż w tym roku i dwa razy więcej, niż w 2007 roku" - zaznaczył minister.

"Dobiega końca realizacja Programu Budowy Dróg Krajowych i Autostrad na lata 2011-2015, w którym wydatki na realizację inwestycji drogowych określono na prawie 83 miliardy złotych. Przed nami nowy, jeszcze ambitniejszy program budowy dróg, który pozwoli zagospodarować produktywnie środki z perspektywy unijnej na lata 2014-2020. Efektem tych działań będzie spójna sieć szybkiego ruchu o ważnym znaczeniu gospodarczym i społecznym" - przekonywał Szczurek. Jak dodał, w przyszłym roku z Krajowego Funduszu Drogowego na budowę dróg krajowych zostanie przeznaczone prawie 14 miliardów złotych, czyli 6 miliardów więcej, niż w tym roku.
"Nakłady na projekty kolejowe w roku bieżącym, to około 6 miliardów złotych, w przyszłym roku około 11 miliardów złotych. Te środki będą pochodziły zarówno z budżetu UE, jak i z budżetu państwa, Funduszu Kolejowego oraz z kredytów Europejskiego Banku Inwestycyjnego" - powiedział Szczurek. (PAP)

Szczurek zapewnił, że rząd nie jest rozrzutny, jeśli chodzi o pieniądze polskiego podatnika. Szczurek powiedział, że budżet na 2015 r. to ostatni budżet w tej kadencji parlamentarnej, a taki budżet często jest nazywany wyborczym, co zazwyczaj znaczy: rozrzutny. "Tym bardziej chcę zapewnić wysoką izbę, że w 2015 r. wydatki publiczne w stosunku do PKB będą po raz kolejny z rzędu najniższe w historii” – podkreślił. "Jesteśmy krajem oszczędnym; rządy, samorządy w Polsce są oszczędne" – mówił minister finansów. Podkreślił, że rząd będzie kontynuował politykę ograniczania zbędnych i nieefektywnych wydatków publicznych, by zwiększać wydatki inwestycyjne i prorozwojowe.

Dodał, że zapowiedzi, które się znalazły w expose premier Ewy Kopacz, są nie tylko inwestycją w przyszłość Polski, ale jest to także inwestycja, która znajdzie swoje finansowanie w rygorach reguły wydatkowej i w rozsądku budżetowym, także w 2016 r.

W podobnym tonie wypowiadała się premier Kopacz. Budżet na przyszły rok jest bardzo odpowiedzialny i stabilny, ale też nie jest pozbawiony elementów prospołecznych - powiedziała w środę dziennikarzom w Sejmie Pani premier.

Jak podkreśliła szefowa rządu, przyszłoroczny budżet, nad projektem którego debatuje w środę Sejm, jest oszczędny. "Nie (jest) budżetem, który mógłby być określony jako budżet wyborczy, czyli budżet rozdawnictwa" - oceniła.

Premier powiedziała, że projekt ustawy budżetowej na 2015 r. został w środę w Sejmie "bardzo konkretnie" zaprezentowany przez ministra finansów Mateusza Szczurka.

Pytana, czy przewiduje jeszcze jakieś zmiany w projekcie, odparła: "Jesteśmy przed procedowaniem budżetu w komisjach, a potem oczywiście przyjęciem go (...). Myślę, że nie będzie niespodzianek". (PAP)