Wysłuchanie zostało poświęcone sposobom wyjścia z kryzysu oraz przyszłości przemysłu stoczniowego w Europie. Posiedzenie odbyło się w historycznej Sali BHP na terenie byłej stoczni w Gdańsku.

Marian Krzaklewski, przedstawiciel NSZZ "Solidarność" w Europejskim Komitecie Ekonomiczno-Społecznym (EKES) i sprawozdawca projektu opinii EKES wyjaśnił dziennikarzom, że dyrektywa pozwalająca na pomoc państwa stoczniom w określonych sytuacjach obowiązuje tylko do końca 2011 r. Jeszcze w tym roku Komisja Europejska ma podjąć decyzję o jej ewentualnym przedłużeniu.

Krzaklewski podkreślił, że EKES jest za przedłużeniem działania dyrektywy, za unowocześnieniem tych ram tak, aby dotyczyły one pomocy w produkcji np. urządzeń dla platform wiertniczych, infrastruktury na wybrzeżach. Jego zdaniem, "w tych dziedzinach europejskie stocznie mogą konkurować ze stoczniami Dalekiego Wschodu dotowanymi przez swoje państwa".

Wyjaśnił, że dozwolona jest pomoc państwa na restrukturyzacje stoczni, na tworzenie miejsc pracy, na innowacje, na badania i rozwój, na kredyty eksportowe i na pomoc regionalną. Poinformował, że z obowiązujących od 2004 r. możliwości stocznie europejskie skorzystały 35 razy.

Dyrektywa dotycząca pomocy dla sektora stoczniowego musi być przyjęta pod koniec 2011 roku. Pod uwagę będzie brana m.in. opinia EKES. Projekt EKES po dyskusji w Gdańsku będzie głosowany w lipcu br. i przekazany do Komisji Europejskiej.

Członek Zarządu Stoczni Gdańsk Arkadiusz Aszyk powiedział dziennikarzom, że polskie stocznie nigdy nie skorzystały z obowiązującej dyrektywy i możliwości pomocy państwa. "W naszym kraju nie zostały przyjęte odpowiednie akty prawne umożliwiające korzystanie z takiej możliwości, a Niemcy, Hiszpania i Francja korzystają z takiej pomocy" - powiedział.

Jego zdaniem nie ma w Polsce żadnej inicjatywy ustawodawczej zmierzającej do przyjęcia odpowiednich aktów prawnych. Wyjaśnił, że taka pomoc jest udzielana z budżetu krajowego, a nie unijnego. "Być może jak będzie przedłużona ta dyrektywa, to Polska skorzysta z takiej możliwości" - dodał.

Przewodniczący Sekcji Krajowej Przemysłu Okrętowego "Solidarności" Dariusz Adamski powiedział podczas wystąpienia, że "rząd Polski nie prowadził i nie prowadzi żadnej polityki dotyczącej sektora stoczniowego; Polska nie przygotowała podstaw prawnych umożliwiających korzystanie z pomocy". Uważa, że "jest dużym wstydem dla Polski, bo jest posiedzenie komisji, a nie ma na nim przedstawiciela rządu polskiego".

W posiedzeniu w Gdańsku uczestniczyli m.in. przedstawiciele trójmiejskich stoczni, związkowcy, pracodawcy z sektora okrętowego i armatorzy.

Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny jest organem konsultacyjnym UE, który tworzą przedstawiciele różnych podmiotów społeczno-gospodarczych, np. pracodawców, związków zawodowych, organizacji rolniczych i rzemieślniczych oraz organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną środowiska, konsumentów, praw człowieka i kulturą. Łącznie liczy 344 członków. Polskę reprezentuje 21 osób. (PAP)