GUS wskazał ponadto, że dane za lata 2010-2012 uległy niewielkim zmianom w stosunku do wcześniej publikowanych. Stało się tak w związku z pozyskaniem bardziej szczegółowych informacji dotyczących wybranych kategorii wydatków sektora instytucji rządowych i samorządowych. "W rezultacie nieznacznie zmieniły się relacje deficytu sektora ogółem do PKB w roku 2010 i 2011 (odpowiednio spadek o 0,1 pkt. proc., do 7,8 proc. PKB i wzrost o 0,1 pkt. proc., do 5,1 proc. PKB)" - wyjaśniono.

Zgodnie z jesienną notyfikacją fiskalną opublikowaną w październiku ubiegłego roku przez Eurostat, deficyt sektora finansów publicznych w 2013 r. miał wynieść 4,8 proc. PKB.

Komisja Europejska w swoich zimowych prognozach z lutego tego roku wskazywała, że deficyt za ubiegły rok ukształtował się na poziomie 4,4 proc. PKB.

Z kolei przedstawiciele resortu finansów, komentując prognozy KE, informowali, że spodziewają się deficytu sektora finansów publicznych w przedziale 4,4-4,8 proc. PKB.

Główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek oceniając środowe dane stwierdziła, że nie są one zaskoczeniem. "Ministerstwo finansów wskazywało już, że deficyt będzie niższy niż 4,8 proc. Do tego lepszego wykonania całego sektora przyczyniło się ożywienie w gospodarce, które obserwowaliśmy już w drugiej połowie 2013 r. Niższe było także wykonanie budżetu, tego po nowelizacji" - wskazała.

Dodała, że dane są zgodne z jej szacunkami. "Prognozujemy, że w tym roku, zgodnie z metodologią ESA95, będziemy mieli nadwyżkę w wysokości ok. 5 proc. PKB. Później jednak, po wejściu w życie nowej metodologii ESA 2010, w 2015 r. powrócimy do deficytu. Naszym zdanie w wysokości ok. 3 proc." - mówiła.

Do końca kwietnia rząd musi przesłać do Komisji aktualizację programu konwergencji, natomiast do 15 kwietnia dokument z działaniami, które polski rząd zamierza podjąć w celu obniżenia deficytu sektora finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB w 2015 r. (PAP)

rbk/ mhr/