W projekcie uchwały zapisano, że ustala się sześć kryteriów podczas drugiego etapu rekrutacji i określoną liczbę punktów za spełnienie danego kryterium.
Najwięcej punktów – 130 - dostanie pięcioletnie dziecko objęte obowiązkowym, rocznym przygotowaniem przedszkolnym oraz dziecko z odroczonym obowiązkiem szkolnym ubiegające się o przyjęcie do przedszkola lub oddziału przedszkolnego w szkole podstawowej położonej w odległości do 3 km od miejsca zamieszkania.
Jednak najwięcej kontrowersji wzbudzało szóste kryterium – dochód na osobę w rodzinie dziecka, za które można otrzymać w postępowaniu rekrutacyjnym od zera do jednego punktu.
Zdaniem przewodniczącego klubu radnych PiS Jarosława Krajewskiego takie kryterium nie powinno być wprowadzane.
Jak powiedział, kryterium dochodowe to wskaźnik, który powinien być stosowany w pomocy społecznej, a nie polityce prorodzinnej, które elementem jest przyjmowanie do przedszkoli. Podkreślił, że prawdziwym problemem jest zbyt mało miejsc w przedszkolach w Warszawie.

O zasadach rekrutacji do szkół i przedszkoli już 5 lutego 2015 r. na AZDS>>

Zastępca dyrektora Biura Edukacji Beata Murawska powiedziała PAP, że wprowadzenie kryterium było zasadne.
“Zdarzały się sytuacje, kiedy grupa dzieci aplikująca do danego przedszkola uzyskiwała taką samą liczbę punktów. I wtedy komisja rekrutacyjna nie mogła zastosować dodatkowego kryterium, żeby jeszcze zróżnicować te dzieci. Postanowiliśmy wymyślić takie kryterium, które pozwoli uszeregować dzieci w kolejności do przyjęcia” - powiedziała Murawska.
Przyjęta uchwała dokłada do kryteriów ustawowych sześć kryteriów, których określenie pozostaje w kompetencji rady miasta – wyjaśniła. Dodała, że kryterium dochodowe jest najniżej punktowane, można uzyskać tylko jeden punkt. “Rodzic, który chce skorzystać z tego kryterium składa oświadczenie, ale jeśli nie chce skorzystać nie musi niczego składać” - podkreśliła Murawska. (PAP)

Samorządy same ustalają dodatkowe kryteria rekrutacji do przedszkoli>>