W przesłanym stanowisku związku zrzeszającego obecnie 118 gmin woj. śląskiego (w tym wszystkie 19 miast na prawach powiatu) ich przedstawiciele wskazali, że funkcjonowanie systemu oświaty od dawna wywołuje zastrzeżenia, również ze strony środowisk samorządowych - tak z punktu widzenia skuteczności osiągania założonych celów, jak i efektywności systemu.
„Samorządy lokalne z niepokojem jednak odbierają informacje o planowanych przez MEN zmianach w systemie oświaty oraz negatywnie oceniają część wprowadzonych już w obecnej kadencji zmian dot. systemu oświaty” - napisano w stanowisku.
Samorządowcy odnieśli się w nim m.in. do przywrócenia obowiązku szkolnego dla 7-latków. Nie oceniając zasadności tej zmiany, podkreślili swoje problemy budżetowo-logistyczne (brak wystarczających środków na zapewnienie miejsc w przedszkolach dla najmłodszych dzieci oraz zapewnienie opieki) i wnioskują - po raz kolejny - o zmianę zasad finansowania realizacji zadań oświatowych.
ŚZGiP przypomniał, że wobec pozostawienia w przedszkolach 6-latków powstaje problem braku miejsc dla 3-latków. O ile samorządy w najbliższym roku szkolnym mają obowiązek zapewnić miejsca dla dzieci 4-, 5- i 6-letnich, w kolejnym roku obowiązek ten dotyczyć będzie także dzieci 3-letnich. Z przedszkoli wyjdzie wówczas tylko jeden rocznik, a będą one musiały przyjąć dwa roczniki: 2013 i 2014.
„Dlatego też zasadnym byłoby rozważenie zwiększenia liczebności grup przedszkolnych z 25 na 28, co pozwoliłoby objąć wychowaniem przedszkolnym większą liczbę dzieci” - ocenił ŚZGiP. Zaznaczył przy tym, że rzadko frekwencja w takich grupach sięga 100 proc., a w miejskich przedszkolach w każdej grupie często dodatkowo zatrudniona jest jako pomoc nauczycielka lub woźna.
„W tym kontekście należy podnieść również kwestię maksymalnej liczebności w klasach I-III szkoły podstawowej, przy zachowaniu zasady przekazywania subwencji na ucznia, a nie na oddział. Należy zauważyć, że tego rodzaju przepis przy istniejącym podziale gminy na obwody w znaczący sposób ogranicza możliwość prowadzenia racjonalnej polityki oświatowej, zmuszając samorządy w pewnych sytuacjach do prowadzenia małych, nawet 8-osobowych oddziałów” - wskazał ŚZGiP.
Samorządowcy zasugerowali też zwiększenie w Karcie Nauczyciela pensum dla nauczycieli wychowania przedszkolnego pracujących z 6-latkami - z 22 na 25 godzin (w myśl zmian dzieci te realizują roczne obowiązkowe przygotowanie przedszkolne, a podstawa programowa ma być realizowana w wymiarze 25 godzin). „Biorąc pod uwagę fakt, iż utrzymanie przedszkoli jest zadaniem własnym gminy, warto zastanowić się, czy nauczyciele wychowania przedszkolnego powinni być zatrudnieni w oparciu o Kodeks Pracy” - dodano w stanowisku.

Chorwaci protestowali przeciwko wstrzymaniu reformy oświaty>>

Za „trudne do zaakceptowania dla samorządów” ich przedstawiciele uznali wzmocnienie roli kuratora oświaty w kształtowaniu sieci przedszkoli i planu sieci szkół, w tym powrót obowiązku pozytywnego zaopiniowania w przypadku likwidacji szkoły lub placówki oświatowej.
„Każdą taką decyzję dotyczącą sieci szkół czy przedszkoli analizujemy i rozważamy starannie, biorąc również pod uwagę możliwości finansowe. Jako organy prowadzące szkoły i placówki oświatowe odpowiadamy za prawidłową realizację zadań, a elementem tej prawidłowej realizacji jest przygotowanie planu sieci szkół i przedszkoli, która jest wypadkową potrzeb i możliwości finansowych (...). Każde odstępstwo od tych zasad powinno posiadać odzwierciedlenie w innym naliczaniu subwencji, tzw. naliczaniu zadaniowym lub oddziałowym, a nie na liczbę uczniów, co w mało licznych klasach, w za dużych budynkach pogłębia zapaść finansową pozostałych placówek” - podkreślił ŚZGiP.
Ponadto zdaniem Związku ostatnie zmiany w Karcie Nauczyciela nie rozwiązują problemów sygnalizowanych od długiego czasu przez samorządy. Ich zdaniem Kartę powinien zastąpić Kodeks Oświatowy - kompleksowy akt prawny regulujący wzajemne prawa i obowiązki stron stosunku pracy we wszystkich placówkach oświatowych (np. obecnie Karta Nauczyciela w placówkach niepublicznych obowiązuje w bardzo ograniczonym zakresie).
ŚZGiP uważa też, że choć system szkolnictwa zawodowego wymaga dużych zmian, należy je wprowadzać w sposób przemyślany - radykalne zmiany w tej sferze, zwiększając koszty, nie gwarantują bowiem na ogół wzrostu jakości. Wobec wcześniejszych doświadczeń samorządy proponują modyfikacje kształcenia zawodowego opartego o dwa filary: kształcenia praktycznego w warsztatach i pracowniach i kształcenia na otwartym rynku pracy u pracodawców.
W kontekście postulatów starannego, systemowego przygotowywania zmian w sferze oświaty samorządowcy ubolewają też, że obecnie prowadzone przez MEN debaty, których wynik ma wpłynąć na reformy: ustroju szkolnego - systemu szkolnego, finansowania oświaty, rozwiązań dot. uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi, roli nauczyciela i roli samorządu w systemie oświaty, odbywają się w każdym z województw jedynie w jednym z tym tematów.
Wobec tego, że w woj. śląskim debata ma dotyczyć jedynie kwestii uczniów ze specjalnymi potrzebami, ŚZGiP zgłosił chęć udziału w konsultacjach i opiniowania wstępnych rozwiązań szczególnie dot. finansowania oświaty i roli samorządu.
„Wyrażamy nadzieję, że po zakończeniu debaty o systemie edukacji (..), w projektach tych uwzględnione zostaną konkretne zmiany proponowane przez Związek, zawarte w stanowiskach z poprzednich lat, a nierozwiązane do dziś” - skonkludowali samorządowcy z woj. śląskiego. (PAP)

Hiszpania: demonstracje przeciwko reformie systemu oświaty>>