Jak powiedziała w poniedziałek rzeczniczka poznańskiego magistratu Hanna Surma, do udziału w przedsięwzięciu na razie wybrane zostały te szkoły, w pobliżu których są ścieżki rowerowe, ruch jednośladów jest duży i przy których brakuje miejsc do zaparkowania roweru. Montaż wiat i stojaków powinien się zakończyć przed rozpoczęciem roku szkolnego.
Jak zaznaczyła rzeczniczka, szkoły mogły zgłaszać chęć udziału w programie, a lista 13 placówek powstała przy współpracy z miejskim oficerem rowerowym. "By zwiększyć liczbę korzystających z jednośladów w drodze do i ze szkoły, co jest celem prezydenta miasta, nie wystarczą stojaki i wiaty. Dlatego wyposażanym szkołom postawiono warunki: są one zobowiązane do realizowania programu edukacyjnego, m.in. w zakresie bezpiecznej jazdy" – tłumaczyła Hanna Surma.
Dodała, że szkoły będą przekazywać miastu informacje o liczbie uczniów dojeżdżających rowerami. Zgodnie z zasadami programu wybrany pracownik szkoły będzie pomagał uczniom w utrzymaniu odpowiedniego stanu technicznego ich jednośladów.
Program rozwoju infrastruktury rowerowej przy szkołach został przygotowany we współpracy z samorządowcami z Niemiec i Holandii. Obejmie przede wszystkim miejskie gimnazja. Pomysł miasta chwali policja.
„Infrastruktura rowerowa w Poznaniu jest coraz lepsza, władze samorządowe są bardzo "prorowerowe". My wspieramy każdy pomysł, który sprawi, że miasto będzie mniej zakorkowane i przyjazne rowerzystom” – powiedział asp. sztab. Maciej Bednik z wydziału ruchu drogowego wielkopolskiej policji.

 

Funkcjonariusz podkreślił, że zanim rodzic wypuści swoje dziecko do szkoły na rowerze, powinien zadbać o to, by miało ono kartę rowerową, oraz by rower był odpowiednio wyposażony.
„Pomimo braku obowiązku jazdy w kasku i kamizelce odblaskowej, warto jest wpoić dziecku nawyk ich zakładania przed ruszeniem w drogę. Zanim uczeń zacznie dojeżdżać rowerem do szkoły, należy wybrać z nim najbezpieczniejszą drogę, a nawet kilkakrotnie pokonać wspólnie z dzieckiem tę trasę” – dodał Bednik.
Dojeżdżanie do szkoły rowerem promuje prezydent miasta, który sam jest zapalonym rowerzystą.
„To wyrabia w dziecku samodzielność, odpowiedzialność. 3-4 km jazdy rowerem daje dzieciom minimum ruchu i to na świeżym powietrzu, co jak wiadomo doskonale hartuje organizm. Dzieci będą dzięki temu zdrowsze” – powiedział Jacek Jaśkowiak.
W opinii prezydenta, promocja transportu rowerowego wśród uczniów przyczyni się do zmniejszenia liczby samochodów w mieście. Rodzice nie będą musieli dowozić swoich pociech na lekcje czy zajęcia pozalekcyjne, bo dzieci same dotrą do szkoły jednośladem.
Miasto ma zamiar kontynuować montaż stojaków przy szkołach w kolejnych latach. Jeszcze w tym roku w Poznaniu ma powstać projekt nowego programu rowerowego na lata 2016 – 2022, który obejmie m.in. wytyczenie nowych ścieżek rowerowych w mieście. (PAP)

Gdańsk: coraz więcej dzieci dojeżdża do szkoły na rowerze>>